PAK ma węgiel, a Konin pieniądze

Agnieszka Berger
03-01-2007, 00:00

PAK i kopalnia Konin dogadały się w sprawie dostaw węgla na 21 lat. Będą wspólnie planować inwestycje. Zaczną jutro.

Wielomiesięczny spór między Kopalnią Węgla Brunatnego Konin (KWBK) a Zespołem Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK) zakończył się porozumieniem. Obie strony są zadowolone z 21-letniej umowy na dostawę węgla, którą udało się podpisać 31 grudnia. Wyjściową cenę ustalono na 50,20 zł za tonę. Dotychczas PAK płacił kopalni 47 zł, a ta liczyła na 53,11 zł.

Zgodnie z umową, kwota ma być co roku indeksowana zmianą cen energii elektrycznej. Ponadto firmy zostawiły sobie furtkę.

— Na początku 2008 r. umowa może być renegocjowana na wniosek każdej ze stron. Jeśli w ciągu 30 dni nie uda się osiągnąć porozumienia, kontrakt wygaśnie — mówi Maciej Musiał, prezes KWBK.

Dodaje, że ta klauzula ma wyeliminować ewentualne trudności z zamknięciem finansowania modernizacji należącej do PAK Elektrowni Pątnów I oraz inwestycji kopalni w nowe odkrywki. Według Katarzyny Muszkat, prezes PAK, przedsięwzięcie planowane przez jej firmę może kosztować 2,5 mld zł.

— Zawieraliśmy umowę w warunkach dużej niepewności co do relacji cenowych na rynku energii. W połowie roku zmienią się zasady jego funkcjonowania (formalne pełne uwolnienie handlu energią — red.). Mają też zostać rozwiązane kontrakty długoterminowe. Gdy to nastąpi, przyszłość stanie się bardziej przewidywalna — mówi Maciej Musiał.

KWBK i PAK zdecydowały o utworzeniu zespołu, który ma koordynować możliwości wydobywcze kopalni z zapotrzebowaniem elektrowni. Rozpocznie on pracę w czwartek. Prezes PAK nie ma wątpliwości, że najlepsze efekty przyniosłaby konsolidacja obu spółek.

— Umożliwiłaby restrukturyzację i poprawę efektywności — uważa Katarzyna Muszkat.

Maciej Musiał podkreśla, że decyzja leży w gestii właścicieli, ale przyznaje, że konsolidacja pozwala obniżyć koszty. Pytanie, pod czyją egidą miałoby nastąpić połączenie państwowej kopalni z elektrownią kontrolowaną przez grupę spółek Zygmunta Solorza-Żaka (w tym Elektrim), ale z 50-procentowym udziałem skarbu państwa. Według szefa KWBK, spółki potrzebują silnego inwestora branżowego, tymczasem Elektrim jest inwestorem finansowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PAK ma węgiel, a Konin pieniądze