Palący problemz poborem myta

Drogowa dyrekcja szuka partnera do pomocy w utrzymaniu opłat na bramkach na trasie Konin — Stryków. Jeśli nie znajdzie, pojedziemy za darmo

Od 15 lipca 2014 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz austriacki Kapsch, zarządzający elektronicznym i manualnym poborem opłat od aut osobowych, wydzielą pasy poboru e-myta na odcinkach A4 Wrocław — Gliwice oraz A2 Stryków — Konin. Dzięki temu kierowcy, posiadający viaAuto, urządzenie do naliczania opłat, nie będą musieli stać w korkach przed bramkami.

ELEKTRONIKA I SZLABAN: GDDKiA i Kapsch zachęcają do korzystania z pomarańczowej fali, czyli pasów e-myta. Bramki manualne mogą przestać działać, bo strony pokłóciły się o utrzymanie systemu ręcznego poboru opłat. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

ELEKTRONIKA I SZLABAN: GDDKiA i Kapsch zachęcają do korzystania z pomarańczowej fali, czyli pasów e-myta. Bramki manualne mogą przestać działać, bo strony pokłóciły się o utrzymanie systemu ręcznego poboru opłat. [FOT. ARC]

Spór o bramki…

Na A2 jednak kierowcom bardziej może się opłacić korzystanie z systemu manualnego, bo dyrekcja i Kapsch posprzeczały się o utrzymanie bramek do zbierania myta. Kontrakt z obecnym partnerem, firmą Alcatel Lucent, która wygrała kilka lat temu przetarg w GDDKiA właśnie wygasa. GDDKiA uważa, że wyborem nowego lub utrzymaniem infrastruktury powinni zająć się Austriacy, jednak firma twierdzi, że umowa z dyrekcją jej do tego nie zobowiązuje.

— Ani SIWZ [specyfikacja istotnych warunków zamówienia — red.], ani umowa na wdrożenie i obsługę Krajowego Systemu Poboru Opłat, czyli również manualnego poboru opłat na A2, nie przewidywały przejęcia tych obowiązków przez firmę Kapsch — twierdzi Marek Cywiński, szef Kapscha w Polsce.

W efekcie GDDKiA musi znaleźć partnera, który na trasie Konin — Stryków zajmie się infrastrukturą niezbędną do funkcjonowania manualnego systemu. Wykonawca potrzebny jest od zaraz, dlatego GDDKiA da zlecenie z wolnej ręki.

„Konsekwencją braku realizacji usługi od lipca 2014 r. jest poważne zagrożenie wstrzymania płynności poboru opłat, a nawet jego całkowite zatrzymanie” — czytamy na stronie GDDKiA.

Za przejazd 90-kilometrowym odcinkiem A2 trzeba zapłacić 10 gr/km, a trasą na wakacjepojedzie wiele milionów kierowców. GDDKiA mogłaby więc sporo stracić. Kapsch zapewnia jednak, że pobór opłat nie jest zagrożony i będzie odbywał się bez zakłóceń.

…i viaAuto

Kwestia bramek na A2 nie jest jedynym polem konfliktu między Kapschem a drogową dyrekcją. Strony poróżniła także sprawa planowanego wdrożenia systemu opłat elektronicznych od aut osobowych na wszystkich autostradach zarządzanych przez GDDKiA. Przedstawiciele austriackiej firmy byli przekonani, że będą go budować, tymczasem dyrekcja w przyszłym roku zamierza ogłosić przetarg na nowego wykonawcę, choć umowa z Kapschem wygasa dopiero pod koniec 2018 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Palący problemz poborem myta