W wywiadzie dla stacji CNBC, urodzony na Sri Lance menedżer i były zarządzający w Facebook podkreślił, że obecnie życie i prace tracą zwykli ludzie z Main Street, a nie bogaci dyrektorzy generalni.

To co do tej pory zostało zrobione, to nieproporcjonalne wsparcie słabo radzących sobie prezesów i zarządów, a powinno się pozwolić im upaść. Mówię przede wszystkim o funduszach hedgingowych, które służą bandzie miliarderów z rodzinnych biur. A to są podobno najbardziej wyrafinowani inwestorzy na świecie. Czy powinniśmy się martwić, że nie będą mieli luksusowych wakacji? – twierdzi Palihapitiya.
W jego opinii, działania podjęte przez Rezerwę Federalną (Fed) będą miały poważne konsekwencje dla gospodarki. Przypomina, że zadysponowane środki pieniężne, tym razem kolejne 2,3 bln USD staną się wymagalne i będą musiały być uregulowane.
Zdaniem Palihapitiya, lepiej byłoby po prostu dać więcej pieniędzy Amerykanom.
Fed tworzy minę i tworzy rachunek, który stanie się wymagalny. Byłoby lepiej, gdyby dał pół miliona każdemu mężczyźnie, kobiecie i dziecku w Stanach Zjednoczonych – wyjaśnił CEO Social Capital.