Palladia: Na rynku walutowym nie będzie dziś nudno

Palladia Capital Markets
25-05-2005, 10:44

We wtorek wartość złotego nie uległa większej zmianie. Na zamknięciu handlu (godz. 17:00) nasza waluta była jedynie minimalnie mocniejsza niż na koniec poniedziałkowej sesji. Cena dolara wynosiła ok. 3,3095, a cena euro ok. 4,1630. Odchylenie złotego od dawnego parytetu wzrosło do 11,74 proc. z 11,60 proc., oczywiście po jego mocniej stronie.

We wtorek wartość złotego nie uległa większej zmianie. Na zamknięciu handlu (godz. 17:00) nasza waluta była jedynie minimalnie mocniejsza niż na koniec poniedziałkowej sesji. Cena dolara wynosiła ok. 3,3095, a cena euro ok. 4,1630. Odchylenie złotego od dawnego parytetu wzrosło do 11,74 proc. z 11,60 proc., oczywiście po jego mocniej stronie.

Podobnie jak dzień wcześniej wsparcia na 4,1550 (EUR/PLN) oraz 3,3000 (USD/PLN) wytrzymały. Złotemu nie pomogły ani dość dobre nastroje panujące na rynku obligacji, ani wypowiedź premiera Marka Belki o tym, że ewentualne „NIE” Francuzów w niedzielnym referendum nie wpłynie na poziom złotego i termin akcesji Polski do strefy euro. Podobnie rzecz się miała z wyhamowaniem spadków na rynku EUR/USD. Z drugiej strony nasza waluta nie straciła na wartości pomimo silnej przeceny węgierskiej waluty. Wczoraj forint wyraźnie osłabł na skutek poniedziałkowej decyzji Banku Węgier o obniżeniu poziomu stóp procentowych o 25 pkt bazowych oraz pojawiających się co chwila ostrzeżeniach względem tego kraju ze strony agencji ratnigowych Fitch oraz Standard and Poor’s.

Środową sesję złoty rozpoczął od lekkiego osłabienia. Kurs USD/PLN wzrósł do 3,3190, a kurs EUR/PLN do 4,1765. Rano PBS podał, że na czoło stawki w wyścigu o mandaty do przyszłego Sejmu wysunęło się „socjalizujące” Prawo i Sprawiedliwość (19 proc.), wyprzedzając o 1 pkt procentowy „liberalną – choć coraz mniej” Platformę Obywatelską.

Dzisiejszy handel z pewnością nie będzie nudny. O godz. 10:00 rano poznamy dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu za kwiecień, ok. 12:00-13:00 decyzję RPP, a po południu "Raport o inflacji. Maj 2005" wraz z projekcją inflacji i PKB. Na rynku oczekuje się, że Rada Polityki Pieniężnej pozostawi poziom stóp procentowych na dotychczasowym poziomie oraz nie zmieni nastawienia w prowadzonej polityce monetarnej. Także my obstawiamy ten scenariusz. Jeżeli chodzi o dane to oczekiwany jest spadek sprzedaży w ujęciu rocznym o 17,1 proc. oraz spadek stopy bezrobocia do 18,9 proc. W naszej opinii pomimo bardzo wysokiej bazy z kwietnia zeszłego roku (+30,6 proc. r/r) sprzedaż spadła w mniejszym stopniu niż się prognozuje tj. o 11,5 proc. Co do bezrobocia to my zakładamy figurę na poziomie 19,0 proc.

W dalszym ciągu jesteśmy zdania, że w najbliższych dniach, podczas długiego weekendu istnieje ryzyko spadku notowań złotego. Okolice wsparć 4,15 i 3,28-3,30 to naszym zdaniem dobre poziomy do kupna walut. Do końca miesiąca możliwy zasięg wzrostów szacujemy na 4,23-4,25 i 3,36-3,38.

Rynek zagraniczny

Podczas wtorkowej sesji kurs EUR/USD nie uległ większej zmianie. Zarówno otwarcie jak i zamknięcie rynku nastąpiło w okolicy poziomu 1,2580. W ciągu dnia cena euro chwilowo zwyżkowała jednak do ok. 1,2625/30. Aprecjacja ta nastąpiła pomimo słabych danych: z Niemiec (indeks ZEW spadł w maju do poziomu 13,9 pkt. z 20,1 pkt. w kwietniu, podczas kiedy na rynku oczekiwano jego wzrostu do poziomu 22 pkt) oraz tych ze strefy euro (nowe zamówienia w przemyśle spadły w marcu o 0,5 proc. m/m i 0,7 proc. r/r, podczas kiedy oczekiwano wzrostu obu tych figur), zbliżającego się referendum we Francji, kłopotów niemieckiego rządu oraz obniżenia przez OECD prognoz tegorocznego wzrostu gospodarki strefy euro (do 1,2 proc. z 1,9 proc.), a także wezwania przez tą instytucję ECB do obniżenia stóp. Lepsze dane dotyczyły jedynie dwukrotnie wyższego niż oczekiwano, 1,0 proc. wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych we Francji w maju oraz potwierdzenia 1,0 proc. k/k wzrostu PKB Niemiec w I kwartale. Analitycy nie są zgodni co do tego dlaczego tak się stało. Mówi się o tym, że ruch poszedł z rynku dolarjena. Japońska waluta zyskała po tym jak "Financial Times" podał, że amerykańska administracja coraz silniej naciska na Chińczyków co do 10 proc. rewaluacji juana. Na rynku mówiło się wcześniej o 2-5 proc. W przedstawionych wieczorem czasu polskiego (godz. 20:00) zapiskach z majowego posiedzenia FED podkreślono, że amerykański bank centralny z jednej strony zauważa wzrost oczekiwań inflacyjnych – nawet tych długookresowych, a z drugiej strony jest zdania, że wzrosło ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego. Wcześniej, bo o godz. 16:00 podano, że w kwietniu sprzedaż domów na rynku wtórnym USA wzrosła o 4,5 proc. do 7,18 mln. Na rynku oczekiwano „figury” na poziomie 6,90 mln.

Środowy handel jak na razie przebiega spokojnie. Kurs EUR/USD porusza się w 40 pkt przedziale 1,2560 – 1,2600. Dziś kolejne dane o nastrojach z Niemiec. O godz. 10:00 czeka Nas publikacja wskaźnika Ifo. Rynek nie oczekuje jego większych zmian w maju. Biorąc pod uwagę wtorkowe informacje o ZEW możemy się jednak rozczarować. Po południu przedstawione zostaną informacje z USA o zamówieniach na dobra trwałego użytku i sprzedaży nowych domów za kwiecień. Spodziewany jest mix danych.

Podtrzymujemy swoją opinię, co do tego, że w najbliższym czasie kurs EUR/USD powinien poruszać się w kierunku poziomu 1,2500. Najbliższe wsparcia zlokalizowane są na poziomach 1,2555 oraz 1,2533.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Palladia: Na rynku walutowym nie będzie dziś nudno