Czytasz dzięki

Pandemia nie pozwala bankrutom upaść

opublikowano: 06-05-2020, 22:00

W kwietniu padł zaskakujący rekord — ogłoszono upadłości tylko 34 przedsiębiorstw. Powód? Sparaliżowane przez wirusa sądy

Okazuje się, że wiele firm w Polsce nie tylko nie może się rozwijać, ale nie może się również „zwinąć”. Spółki, które utraciły płynność finansową, nie mogą uzyskać w sądach orzeczeń o upadłości.

Kwiecień 2020 r. był pierwszym pełnym miesiącem tzw. lockdownu, czyli zamrożenia polskiej gospodarki oraz urzędów. Sprawdziliśmy, czy wieszczony gigantyczny kryzys gospodarczy już widać w upadłościach przedsiębiorstw. Gdyby patrzeć na same liczby, należałoby stwierdzić, że sytuacja biznesu wręcz się poprawia. Niestety, nie jest to prawda.

Zaburzona rzeczywistość

W czwartym miesiącu tego roku sądy ogłosiły rekordowo mało upadłości — tylko 34. To wyraźnie mniej niż w miesiącach przed wybuchem pandemii oraz znacznie mniej niż w analogicznym miesiącu lat poprzednich (patrz infografika). Sytuację wyjaśnia Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG), autor raportu o upadłościach.

— W kwietniu 2020 r. opublikowano w Monitorze Sądowym i Gospodarczym 34 upadłości firm. To bardzo mało. Przyczynajest oczywista. Z powodu pandemii oraz izolacji społeczeństwa sądy działają na bardzo zwolnionych obrotach i rozpatrują znacznie mniej spraw niż w normalnych czasach. Dotyczy to także rozpatrywania wniosków o ogłoszenie upadłości. Skala niewypłacalności jest dużo większa — mówi Jarosław Nowrotek.

Jaśniejszy obraz sytuacji dałyby informacje o liczbie złożonych wniosków o upadłość. Obecnie nie ma możliwości uzyskania ich ze wszystkich sądów w kraju.

— Uważam, że wniosków także złożono mniej niż przeciętnie w poprzednich miesiącach, ponieważ „sądowa” aktywność obywateli i firm także została zamrożona i wszyscy zastygli w oczekiwaniu, co będzie dalej — twierdzi Jarosław Nowrotek.

Skalę przyblokowania wymiaru sprawiedliwości przez wirusa potwierdzają inne dane. W kwietniu 2020 r. sądy oddaliły tylko 28 wniosków o ogłoszenie upadłości, podczas gdy w marcu — 58, w lutym — 57, w styczniu — 86. W kwietniu 2019 r. oddalono 62 wnioski o bankructwo.

— Tak mała liczba oddalonych wniosków o upadłość dowodzi niewydolności sądów z powodu pandemii — potwierdza Jarosław Nowrotek.

Niedoścignionym „liderem” w bankructwach firm jest Warszawa. W ciągu czterech miesięcy tego roku w stolicy ogłoszono upadłość 33 firm. Daleko na drugim miejscu jest Wrocław (9 upadłości) a na trzecim Szczecin (8). Najwięcej bankrutów było w przetwórstwie przemysłowym i handlu (po 24 proc.).

Mniej zawieszeń

Na to, że gospodarka wyraźnie spowalnia, wskazują dane przedstawione przez Ministerstwo Rozwoju (MR). W kwietniu 2020 r. działalność gospodarczą zawiesiło 23,9 tys. przedsiębiorców (o 16 proc. więcej niż w kwietniu 2019 r.). MR podało, że w kwietniu zmniejszyła się liczba zawieszonych działalności w porównaniu z marcem (30,6 tys. — spadek aż o 49 proc.). Resort przekonuje, że jest to efekt działania tzw. tarczy antykryzysowej. Z drugiej strony jednak w kwietniu założono i wznowiono o 10 proc. mniej działalności niż w marcu i aż o 47 proc. mniej niż w kwietniu 2019 r.

2,44 mln Tyle było na koniec kwietnia aktywnych działalności gospodarczych w Polsce.

Sprawdź program webinarium "Prawo upadłościowe - nowelizacja oraz zmiany wprowadzone tarczą 2.0", 28 maja 11:00 >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane