Po raz pierwszy od pięciu lat zmalała, i to znacznie, liczba spółek zagranicznych utworzonych w Polsce. W ubiegłym roku w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) pojawiło się ich 6924. Oznacza to spadek o 21,5 proc. w porównaniu z 2019 r.

To dobry wynik
- To oczywiście skutek obostrzeń i restrykcji związanych z pandemią. Przez wiele miesięcy ubiegłego roku ruch międzynarodowy był praktycznie wstrzymany. To utrudniło przemieszczanie się również inwestorów. Sytuacja schłodziła także zapał inwestycyjny i doprowadziła do rewizji planów inwestycyjnych, jednak niemal 7 tys. spółek z udziałem kapitału zagranicznego zarejestrowanych w tak trudnym dla biznesu roku należy uznać za dobry wynik – mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG), autor raportu.
Od lat najwięcej spółek zakładają w Polsce sąsiedzi zza wschodniej granicy. W tamtym roku, tak samo jak w latach poprzednich, najwięcej zarejestrowali ich Ukraińcy - niemal 3 tys. Inne nacje mają znacznie mniej animuszu — na drugiej pozycji plasują się Białorusini — 493, a na trzeciej Niemcy — 302.
- Ukraińcy tworzą spółki przede wszystkim do działalności w transporcie i budownictwie. Motywacją do ich zakładania jest także uzyskanie prawa do działalności nie tylko w Polsce, ale na terenie całej UE. Białorusini natomiast rejestrują w spółki po to, aby przede wszystkim zatrudniać w nich rodaków. Od zawsze w czołówce zagranicznych inwestorów w Polsce są Niemcy. Obecnie działa u nas 7,5 tys. spółek z udziałem kapitału niemieckiego. Działają one w dużej mierze w sektorze usług profesjonalnych dla biznesu, przede wszystkim niemieckiego – wyjaśnia Jarosław Nowrotek.
Sporo egzotyki
Generalnie w naszym kraju zarejestrowały spółki podmioty pochodzące ze 101 krajów. Pomijając kraje europejskie, USA, Australię, rozwinięte kraje Azji, zarejestrowano spółki z udziałem inwestorów nawet z tak egzotycznych państw, jak np. Kongo, Uganda, Senegal, Sri Lanka, Somalia, Jemen, Palestyna, Tadżykistan, Meksyk, Mongolia, Nepal czy Islandia.
Spółki obcokrajowców zajmują się przede wszystkim w handlem (1,4 tys. — 20,7 proc.), budownictwem (1,2 tys. tys. — 17 proc.) i transportem (792 — 11,5 proc.).
624 spółki zagraniczne założono do działalności w zakresie usług administrowania, 517 – przetwórstwa przemysłowego, 471 – działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej. Mimo pandemii w warunkach lockdownu dosyć sporo utworzono spółek związanych z zakwaterowaniem i gastronomią — 456.
Niemal co druga spółka powstała w woj. mazowieckim (ponad 40 proc.). Na drugim miejscu jest woj. dolnośląskie (10 proc.), a na trzecim małopolskie (8 proc.). Niemal w ogóle nie powstają spółki z udziałem kapitału zagranicznego w woj.: świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim i opolskim.
Wśród miast niedoścignionym liderem jak zawsze jest Warszawa (2,5 tys. rejestracji), choć zanotowano ich wyraźny spadek – prawie o 17 proc. mniej niż w 2019 r. Na drugiej pozycji znajduje się Wrocław (544),a na trzeciej Krajów (480).
Spośród wszystkich 6,9 tys. spółek tylko 1 tys. założyły inne spółki, udziałowcami pozostałych są osoby fizyczne.
Jeśli chodzi o formę prawną, aż 93 proc. to spółki z o. o. (6,5 tys.). Spółek komandytowych pojawiło się 256 (3,7 proc.). Obcokrajowcy zarejestrowali tylko dwie spółki akcyjne i tylko jedną komandytowo-akcyjną. Średni kapitał założycielski spółki zagranicznej wyniósł 39 tys. zł.
92 tys.
Tyle obecnie funkcjonuje w Polsce spółek z udziałem kapitału zagranicznego…
20 tys.
… a tylu obcokrajowców prowadzi osobistą działalność gospodarczą.

Kraje, z których pochodzi najwięcej właścicieli spółek zarejestrowanych w Polsce w 2020 r.
1. Ukraina – 2956
2. Białoruś – 493
3. Niemcy – 302
4. Wielka Brytania – 185
5. Włochy – 130
6. Chiny – 130
7. Holandia – 110
8. Indie – 109
9. Rosja – 101
10. Litwa - 99