- Uważa się, że zagraniczni eksporterzy ponieśli część ciężaru, szacowaną na około 10 proc. – powiedział Panetta w sobotę podczas dorocznego spotkania Assiom-Forex w Wenecji. - Początkowo wpływ ten został zaabsorbowany przez marże zysku firm amerykańskich, a następnie częściowo przerzucony na konsumentów, którzy obecnie ponoszą około połowę ciężaru – dodał.
W piątek Sąd Najwyższy USA uznał za nielegalne cła wzajemne wprowadzone przez Donalda Trumpa w ubiegłym roku. Prezydent ogłosił tego samego dnia wprowadzenie cła wysokości 10 proc., ale tylko na 150 dni, na ile pozwala mu prawo.
Szef Banku Włoch powiedział, że według szacunków ekonomistów cła podwyższyły inflację w USA o nieco ponad pół punktu procentowego i nadal przekracza ona cel Fed. Panetta zwrócił również uwagę, że skutkiem polityki handlowej administracji Donalda Trumpa jest znacząca zmiana przepływów handlowych, polegająca m.in. na zmniejszeniu amerykańskiego importu z Chin, wzrostu amerykańskiego importu z krajów trzecich, takich jak Meksyk, Wietnam i Tajwan. Według Panetty, polityka Trumpa skutkowała wzmocnieniem obecności Chin na rynkach alternatywnych. Szef Banku Włoch podkreślił, że współzależność gospodarki światowej powoduje iż „żaden kraj nie może długo prosperować, izolując się”.
Panetta podkreślił, że USA potrzebują Europy, która „absorbuje jedną piątą amerykańskiego eksportu towarów i 40 proc. eksportu usług, generuje jedną trzecią zysków zagranicznych amerykańskich korporacji międzynarodowych i posiada znaczną ilość amerykańskich papierów wartościowych rządowych”.
