Pani minister da radę

KAJ
16-12-2011, 00:00

Maja Goettig z biznesu idzie w politykę. Eksperci wierzą, że jako wiceminister finansów będzie silnym wsparciem dla Jacka Rostowskiego.

Ma 31 lat, jej nazwisko od razu zapada w pamięć, a wśród ekonomistów wyróżnia się nie tylko urodą. Od kilku lat uważana jest za jedną najbardziej wpływowych kobiet w polskiej gospodarce, wygrała m.in. w plebiscycie Złote Obcasy, w którym głosowali czytelnicy pb.pl. Maja Goettig idzie w ministry. Da radę? — To doskonały kandydat. Kropka — kwituje Adam Jasser, sekretarz Rady Gospodarczej przy Kancelarii Premiera, gdzie zasiada również Maja Goettig, wciąż główna ekonomistka Banku BPH.

Może być szok

Według informacji „PB”, nominacja Mai Goettig na nową wiceminister finansów zależy już tylko od decyzji premiera. Nie został jej jeszcze w resorcie finansów przydzielony zakres obowiązków. Prawdopodobnie przypadnie jej jedna z trzech działek: analizy makroekonomiczne, zarządzanie długiem publicznym lub nadzór regulacyjny nad sektorem finansowym. Wiceministrowie zajmujący się obecnie tymi dziedzinami — Ludwik Kotecki, Dominik Radziwiłł oraz Wiesław Szczuka — odejdą wkrótce z ministerstwa.

— Niezależnie od tego, co będzie robić, może ją czekać szok. W sektorze prywatnym wszystko jest prostsze. Ale to dobrze, że do rządu trafi ktoś z biznesu, bo tam potrzeba ludzi z kontaktami w świecie finansowym, a nie tylko w ministerialnych korytarzach — uważa Ryszard Petru, ekonomista niegdyś współpracujący z kilkoma poprzednimi ekipami rządzącymi.

Entuzjazmu jest dużo

Maja Goettig specjalizowała się w analizach makroekonomicznych (była szefową działu badań w Banku BPH), więc właśnie obszar makroekonomiczny najbardziej pasowałby do jej kwalifikacji. Problem w tym, że prawdopodobnie musiałaby na pełne przejęcie tych zadań czekać przynajmniej kilka miesięcy. Ludwik Kotecki ma być ostatnim z trójki zastępców Jacka Rostowskiego odchodzących z resortu.

— Kandydatura jest trafiona. Maja niejeden raz pokazała, że sprawdza się jako analityk i menedżer, poradzi sobie i z biurokracją. Wielu pracowników ministerstwa wyższego szczebla pracowało wcześniej w prywatnych firmach — twierdzi prof. Witold Orłowski, od lat doradzający politykom najwyższego szczebla.

Rozmówcy „PB” zaznaczają, że analizy makroekonomiczne, jak i zarządzanie długiem publicznym należą obecnie do jednych z najlepiejzorganizowanych działek w Ministerstwie Finansów.

— Ona ma entuzjazm. Dlatego mimo potencjalnych barier, procedur, presji, jakich nie ma w tej skali w banku, pamiętajmy, że posada wiceministra finansów to przecież wyzwanie, z którego można czerpać mnóstwo satysfakcji — zaznacza Ryszard Petru.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Pani minister da radę