Paniki w spółkach medialnych nie ma

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 08-10-2008, 00:00

Kryzys finansowy rozszerza się, więc eksperci tną prognozy dla rynku reklamowego na przyszły rok. Ale firmy medialne się obronią.

Kryzys finansowy rozszerza się, więc eksperci tną prognozy dla rynku reklamowego na przyszły rok. Ale firmy medialne się obronią.

ZenithOptimedia obniżył właśnie już i tak ostrożne prognozy wzrostu rynku reklamowego na przyszły rok.

— Światowe spowolnienie gospodarcze przełoży się na słabszą koniunkturę w Polsce. To sprawi, że budżety reklamowe będą niższe, niż do tej pory zakładano — mówi Daniel Lenarczyk, dyrektor zarządzający ZenithOptimedia.

Zdaniem domu mediowego, rynek wzrośnie w przyszłym roku o 9,2 proc. (do 8,6 mld zł). CR Media Consulting szacuje, że w przyszłym roku dynamika wyhamuje co najmniej do 6,9 proc. Dom mediowy Starlink mówi na razie o 9-procentowym wzroście, ale można się spodziewać rewizji o połowę, do poziomu przyszłorocznej inflacji i wzrostu PKB.

— Istnieje prawdopodobieństwo obcinania budżetów marketingowych przez zagraniczne instytucje finansowe w Polsce już na przełomie roku. Ewentualny ubytek może zostać zrekompensowany kampaniami nowych marek wprowadzanych na rynek finansowy, jak Alior i Allianz Bank — ocenia Tomasz Chełmecki, dyrektor zarządzający w Starlinku.

Domy mediowe obniżyły już tegoroczne prognozy i raczej nie będą po raz kolejny ich rewidować. ZenithOptimedia mówi o 13,4-procentowym wzroście, CR Media Consulting — o 10,2 proc. (do 7,5 mld zł), a Starlink spodziewa się 11-12 proc. (7,3 mld zł).

Bez obaw w TVN

Firmy medialne zawsze najszybciej odczuwają skutki kryzysu. Czy spółki notowane na giełdzie, takie jak TVN, Cyfrowy Polsat czy Agora, będą musiały rewidować prognozy?

— Pierwsze półrocze było dla rynku telewizyjnego na tyle dobre, że spółki, takie jak TVN, nie będą musiały obniżać prognoz nawet przy bardzo słabej końcówce roku. W przyszłym roku skutki kryzysu będą bardziej widoczne dla stacji Piotra Waltera, bo do tej pory miała wysoką dynamikę wzrostu przychodów — mówi Maciej Chodorowski, dyrektor działu badań i rozwoju CR Media Consulting.

Analitycy nie panikują.

— Wejście w istotne spowolnienie gospodarcze, powodujące wzrost PKB o 2 proc. w przyszłym roku, kazałoby nam istotnie zweryfikować prognozy dla spółek medialnych notowanych na giełdzie — mówi Michał Marczak, analityk DI BRE Banku.

Pojawia się też pytanie o możliwość generowania gotówki przez spółki.

— Pojawiły się plotki, że TVN może nie unieść ciężaru wypłaty dywidendy, wykupu akcji własnych i finansowania działalności bieżącej. Ale uważam, że to są bezpodstawne obawy — mówi Andrzej Knigawka z ING Securities.

Szansa dla Agory

Prasa jest segmentem, który najbardziej traci udziały na rynku reklamowym. Dlatego kryzys na rynku reklamy może uderzyć bardziej w Agorę. Ale — jak mówią eksperci — dynamika wzrostów na tym rynku jest na tyle nieduża, że jej wyhamowanie niewiele tutaj zmieni. Poza tym wszyscy liczą na efekty strategii prezesa Marka Sowy, który zapowiadał ekspansję w bardziej perspektywiczne segmenty, typu internet czy outdoor.

A jak do prognoz domów mediowych odnoszą się Agora i TVN?

— Jeżeli weryfikujemy prognozy, to informujemy o tym przy okazji wyników — ucina Urszula Strych z Agory.

— Proszę zaczekać do wyników z trzeciego kwartału, które ogłaszamy 7 listopada. Myślę, że wtedy najpóźniej będziemy w stanie coś więcej powiedzieć o tegorocznych prognozach — mówi Dariusz Choryło, dyrektor do spraw relacji inwestorskich TVN.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu