Państwo się dewaluuje

Jacek Zalewski
14-10-2002, 00:00

Do napisania opublikowanego listu otwartego zainspirowały nas wyniki internetowej sondy, przeprowadzonej w piątek przez nasz portal pb.pl. Jej wynik był wręcz druzgocący — spośród 680 uczestników aż 90,3 proc. (614 głosów) zarekomendowało prezydentowi odmowę podpisania ustawy, a tylko 9,7 proc. (66 osób) było za.

Właściwie już środowa deklaracja Aleksandra Kwaśniewskiego nie powinna pozostawiać jakichkolwiek wątpliwości — zapowiedział, że „z mieszanymi uczuciami”, ale ustawę abolicyjno-lustracyjną oczywiście podpisze, chociaż to „mocny lek i w związku z tym skutki uboczne mogą być ryzykowne”. Biorąc pod uwagę, iż ustawa trafiła do jego kancelarii akurat w środę — prezydent nawet nie zamierza udawać, że przez trzy tygodnie będzie się zastanawiał i analizował.

List otwarty sformułowaliśmy z pewną taką nieśmiałością i nie prosimy w nim o nierealne weto, lecz zaledwie o skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego (podobnie, jak postuluje to rzecznik praw obywatelskich). Początkowo myśleliśmy o zebraniu pod nim podpisów reprezentatywnych organizacji pracodawców i przedsiębiorców. Okazało się to jednak niemożliwe — zarówno technicznie, jak i merytorycznie. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych wystąpiła o weto ostro, lecz samodzielnie. Konfederacja Pracodawców Polskich skapitulowała od razu po środowej deklaracji prezydenta. Business Centre Club występuje przeciw podpisaniu ustawy zdecydowanie, ale tak bardziej duchowo. Krajowa Izba Gospodarcza zatrzymała się na etapie protestu przeciw... poprzedniej nowelizacji ordynacji podatkowej (z 12 września), która już dawno została podpisana. W związku z takimi rozbieżnościami spisaliśmy różne ustne opinie w formie autorskiego listu otwartego.

Najbardziej obiektywna ocena całej tej sprawy zawarta jest w tytule komentarza. Oto Rzeczpospolita Polska rozmienia na drobne wartości, które pięć lat temu jej obywatele zatwierdzili w referendum konstytucyjnym. Poczuwający się do ojcostwa Konstytucji prezydent Aleksander Kwaśniewski zdaje sobie z tego sprawę, ale przy składaniu podpisu pod wyjątkowo niegodną ustawą nie zadrży mu ręka. Po pierwsze — nie może sobie pozwolić na polityczny konflikt z namaszczoną przez siebie ekipą. A po drugie — ewentualne weto zostałoby w Sejmie odbite...

Jeśli podpisanie ustawy okaże się nieuchronne, to proponujemy najbardziej właściwą datę — sobotę, 19 października. Byłoby to godne uczczenie pierwszej rocznicy zaprzysiężenia rządu SLD-UP-PSL.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Państwo się dewaluuje