Państwo uruchomi węglową franczyzę

  • Emil Górecki
12-08-2014, 00:00

Nowi i dotychczasowi dystrybutorzy węgla będą mogli wejść do sieci z państwowym szyldem. Pilotaż ruszy w tym roku

Na przełomie sierpnia i września mają powstać Państwowe Składy Węgla (PSW). To efekt kilkumiesięcznej pracy międzyresortowego zespołu powołanego przez premiera Donalda Tuska, którego zadaniem były m.in. ocena skali nieprawidłowości w systemie sprzedaży czarnego paliwa, a także wsparcie polskiego górnictwa.

Fot. Bloomberg
Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

— Wszystkie dokumenty potrzebne do rejestracji spółki już zostały skompletowane, trwa jej rejestracja — mówi osoba zbliżona do rządowego zespołu. Założycielami spółki mają być Węglokoks, Kompania Węglowa (KW) i Katowicki Holding Węglowy (KHW), ale furtka pozostaje otwarta także dla innych polskich producentów. Na etapie pomysłu państwowych składów bardzo szybko zrezygnowano z budowania sieci organicznie: poprzez zakup i organizację poszczególnych składów. System sfinansować mają spółki z problemami, musi więc być jak najmniej kosztowny.

— Alternatywą jest wykorzystanie naszej sieci oraz franczyzy. Na razie nie ma konkretnej decyzji, jaki przyjmiemy model — jesteśmy na etapie wyliczeń, tworzenia biznesplanu i studium opłacalności. Żadna z firm nie wyłoży pieniędzy na inwestycję, która nie będzie opłacalna — mówi Mirosław Taras, prezes KW.

Obecnie połączona sieć autoryzowanych dilerów KHW, KW i Węglokoksu to około 500 placówek.

— Nie pokrywa ona całego kraju, ale przy stosunkowo niewielkim wysiłku dałoby się ją uzupełnić. Dziś składy nie mają jednak wspólnej identyfikacji wizualnej ani standardów, ale jedynie umowy dostarczenia węgla w cenach hurtowych. Moim zdaniem, PSW nie rozwiążą problemów polskiego górnictwa, lecz wprowadzą na rynek kolejnego pośrednika — mówi Adam Gorszanów, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Nowa spółka zaproponuje wejście do sieci franczyzowej dotychczasowym dilerom oraz nowym podmiotom. Uczestnictwo w sieci PSW będzie odpłatne. W zamian przedsiębiorcy dostaną szyld, know-how, będą objęci spójną polityką cenową i kontrolą jakości. Będą mieli obowiązek kupowania węgla od producentów wskazanych przez PSW. Ma to nie tylko wyeliminować nielegalny obrót węglem zza granicy, ale także wesprzeć polskie górnictwo.

— Jako spółka franczyzowa PSW nie będą zajmowały się bezpośrednio handlem węglem — mówi Marzena Mrozik, rzeczniczka Węglokoksu.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, według założeń przyjętych przez rządowy zespół, już w czwartym kwartale ma zacząć funkcjonować pilotaż systemu w pierwszej grupie dilerów. Wcześniej potrzebna będzie zgoda urzędu antymonopolowego. Jerzy Pietrewicz, wiceministergospodarki, szacował niedawno w wywiadzie dla Polskiego Radia, że pod kontrolą PSW będzie ok. 30 proc. obrotu węglem dla gospodarstw domowych. Od początku przyszłego roku ma ruszyć budowa sieci na szeroką skalę. Docelowo ogniwem pośrednim między kopalniami a dystrybutorami mają być regionalne składy hurtowe. Ich powstawanie to jednak kolejny krok, zaplanowany dopiero na lata 2015-16. Do tego czasu, jak zapowiadał Jerzy Pietrewicz, w każdym powiecie będzie państwowy skład.

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 25 czerwca 2014 r.

WĘGIEL, PODSŁUCHY I PROKURATOR: Na początku czerwca Centralne Biuro Śledcze zatrzymało pod zarzutem oszustw i wyłudzania VAT założycieli spółki SkładyWęgla.pl. Ich wspólnikiem pół roku wcześniej został znany biznesmen Marek Falenta. Kilka dni po zatrzymaniach wybuchła tzw. afera podsłuchowa. Pierwszymi bohaterami nagrań zostali Bartłomiej Sienkiewicz, szef resortu spraw wewnętrznych, i Marek Belka, prezes NBP. Kilka miesięcy wcześniej resort ministra Sienkiewicza za priorytet uznał walkę z mafią węglową. Prokuratura postawiła zarzuty nielegalnego podsłuchu trzem kelnerom z restauracji Sowa i Przyjaciele. Jeden z nich to znajomy Marka Falenty, dawny pracownik jednej z jego firm. Z dziennikarskiego śledztwa „PB” wynika, że nagrania do mediów mógł przekazać właśnie Marek Falenta. Zatrzymanie jego wspólników skomplikowało śmiałe plany rozwoju SkładówWęgla.pl, a ewentualne zdymisjonowanie Bartłomieja Sienkiewicza mogło na jakiś czas utrudnić działania służb. W naszym śledztwie jest też wątek rosyjskich służb i jednej z najgroźniejszych na świecie mafii — sołoncewskiej. Prokuratura wszczęła śledztwo, czy przy przejmowaniu SkładówWęgla.pl nie doszło do wielomilionowego oszustwa. Mieli się go dopuścić Marek Falenta i Piotr Matuszak, prezes handlującej węglem spółki KTK Polska (należącej w 100 proc. do rosyjskiej firmy KTK). Chodziło o sprawdzenie, czy spółka Marka Falenty i KTK Polska działały wspólnie i w porozumieniu w celu m.in. doprowadzenia Energo do zwolnienia zabezpieczeń w SkładachWęgla.pl i przejęcia spółki. Kilka dni po naszej publikacji Marek Falenta został zatrzymany, a premier potwierdził w Sejmie wątek węglowy w aferze podsłuchowej. Biznesmen wkrótce został zwolniony z aresztu, potem sąd uchylił mu również kaucję i zakaz opuszczania kraju.
Utrącony biznes

Za 40 proc. udziałów w SkładachWęgla.pl Marek Falenta miał zapłacić w grudniu zeszłego roku 100 mln zł. Jak twierdzi, na spółkę trafił, poszukując celów akwizycyjnych z sektora okołogórniczego. — To doskonale zorganizowana sieć dystrybucji. Ma 350 placówek w całym kraju, w tym roku powiększy się o kolejne 150, plan na 2015 r. przewiduje wejście na rynek słowacki, czeski i niemiecki — zapowiadał w marcu Marek Falenta. W sieci składów chciał sprzedawać także drewno do kominków, nawozy do ogródków, brykiet, gaz LPG i butle gazowe, a skupować złom. Bez żadnych inwestycji przychody miały skoczyć z 250 mln zł w 2013 r., do 1,2-1,5 mld zł w 2015 r. Na plecach spółki B3System SkładyWęgla.pl miały wkrótce wejść na giełdę. Zatrzymanie menedżerów zniweczyło plany. — Jestem niewinny, w sprawę wrobili mnie baronowie węglowi, którzy dzisiaj kupują tanio węgiel od polskich kopalni i sprzedają go bardzo drogo indywidualnym osobom — mówił Marek Falenta tuż po zwolnieniu z aresztu. Twierdził też, że około tygodnia przed zatrzymaniem Rafał Baniak, wiceminister skarbu, pytał go, za ile sprzeda Składy Węgla skarbowi państwa. Miała to być baza do stworzenia Państwowych Składów Węgla. Rafał Baniak zaprzeczył, by kiedykolwiek składał biznesmenowi taką propozycję.
12 mln ton Tyle węgla rocznie zużywają polskie gospodarstwa domowe do celów grzewczych.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Państwo uruchomi węglową franczyzę