Państwowa składka na polimery

opublikowano: 28-04-2019, 22:00

Podmioty kontrolowane przez Skarb Państwa składają się na projekt Polimery Police. Dołączyć ma też Grupa Lotos.

W Policach ma stanąć instalacja produkująca 437 tys. ton polipropylenu rocznie. Problem w tym, że ani spółka PDH Polska, która ma realizować projekt, ani jej właściciele, czyli Zakłady Chemiczne Police i Grupa Azoty (odpowiednio 59,9 proc. i 40,1 proc. akcji), nie mają wystarczających funduszy. A chodzi łącznie nawet o 6,5 mld zł, dlatego od miesięcy szukają pieniędzy. Ostatni tydzień przybliżył ich do celu: PDH Polska podpisała z Grupą Lotos list intencyjny dotyczący ewentualnego inwestycji przez nią w projekt do 500 mln zł. Nie jest to wiążące zobowiązanie, rozmowy na temat zaangażowania się pomorskiego koncernu mogą potrwać nawet pół roku.

— Projekt jest dla nas interesujący, chcemy lepiej zrozumieć drzemiący w nim potencjał — mówi cytowany w komunikacie Mateusz Bonca, prezes koncernu.

Przypomnijmy, że Grupa Lotos ma być w tym roku przejęta przez PKN Orlen (obie kontroluje Skarb Państwa). Zdaniem analityków to właśnie płocki koncern najbardziej pasowałby do Polimery Police, ale do tej pory wzbraniał się przed udziałem w przedsięwzięciu. Listy intencyjne z PDH Polska podpisały wcześniej koreańskie koncerny Hyundai Engineering i KIND. Miałyby zainwestować odpowiednio do 80 mln USD (300 mln zł) i do 50 mln USD (190 mln zł), ale chcą jeszcze negocjować, nawet przez kilka miesięcy. Hyundai Engineering ma być generalnym wykonawcą projektu.

W minionym tygodniu akcjonariusze zakładów z Polic zdecydowali o emisji do 110 mln akcji z prawem poboru (obecnie kapitał dzieli się na 75 mln akcji). Emisja ma dać około 1 mld zł. Pieniądze pochodziłyby głównie od państwowych podmiotów, bo najwięksi akcjonariusze Polic to Grupa Azoty (66 proc. akcji), OFE PZU Złota Jesień (16,3 proc.), Agencja Rozwoju Przemysłu (8,8 proc.) i sam Skarb Państwa (5,01 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu