To jeden z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących wieku palaczy w USA (podobna regulacja obowiązuje m.in. na Hawajach).

— Nie będziemy siedzieć z założonymi rękami, podczas gdy rosnący rynek tytoniowy wciąga kolejne młode pokolenia w nałóg, który je zabija. Firmy tytoniowe są wyrachowane — doskonale wiedzą, że częściej uzależniają się osoby, które zaczynają palić w młodym wieku — powiedział Ed Hernandez, demokratyczny senator, autor projektu ustawy.
Według Instytutu Medycyny, zdrowotnego ramienia Narodowej Akademii Nauk, podwyższenie wieku do 21 lat zmniejszy liczbę przedwczesnych zgonów nawet o 200 tys. wśród osób urodzonych w latach 2000-19.
Tymczasem Cigar Association of America sprzeciwia się nowej restrykcji, uzasadniając swoje stanowisko tym, że przecież 18-latkowie mogą służyć w wojsku, głosować i podpisywać umowy, powinni zatem korzystać z prawa do palenia.
