Nie będzie upadłości Adventure World Warsaw (AWW) — zdecydował w styczniu warszawski sąd, do którego z wnioskiem zwrócili się: jego holenderski prezes Peter Jan Mulder, a także budowlana spółka Imtech Polska — jeden z największych wierzycieli. AWW przygotowywał projekt gigantycznego parku rozrywki pod Grodziskiem Mazowieckim.
![PROJEKTY ŻYCIA: Park rozrywki był życiową aspiracją Petera Jana Muldera, prezesa Adventure World Warsaw, oraz Grzegorza Benedykcińskiego, burmistrza Grodziska. Pierwszy w inwestycję nadal wierzy, drugi więcej nie będzie sobie zaprzątał nim głowy. Ma być jedynką na listach wyborczych PSL do europarlamentu. [FOT. GK] PROJEKTY ŻYCIA: Park rozrywki był życiową aspiracją Petera Jana Muldera, prezesa Adventure World Warsaw, oraz Grzegorza Benedykcińskiego, burmistrza Grodziska. Pierwszy w inwestycję nadal wierzy, drugi więcej nie będzie sobie zaprzątał nim głowy. Ma być jedynką na listach wyborczych PSL do europarlamentu. [FOT. GK]](http://images.pb.pl/filtered/5b3ce81c-1774-4648-85a9-40e017d0eec3/75775ae2-f039-5af6-82f4-05ce072d6cff_w_830.jpg)
Nie udało się, bo — jak twierdzi Peter Jan Mulder — przeszkodziły problemy Imtechu i „brzydki zapach”, jaki wokół projektu roztaczały media. Trzeba jednak wspomnieć, że problemy Imtechu wynikały nie tylko z „upiększania” jego bilansu przez byłych menedżerów, ale także ze współpracy z AWW. Media natomiast — a w szczególności „PB” — powątpiewały w wielokrotne zapewnienia Holendra, że jego projekt ma bankowe finansowanie.
Nadzorca nie daje szans
Głównym majątkiem AWW są działki o powierzchni 75 ha, które po cenach zakupu są warte 105 mln zł. Mają jednak wpisane hipoteki warte ponad 140 mln zł. Na czterech kontach AWW tymczasowy nadzorca sądowy znalazł około 10 tys. zł, a Peter Jan Mulder wpłacił na prowadzenie postępowania kolejne 10 tys. zł. Według bilansu, 24 września 2013 r. zobowiązania i rezerwy na zobowiązania AWW sięgały 281 mln zł, z czego 162 mln zł na rzecz jednostek powiązanych. Nadzorca oszacował, że proces upadłościowy potrwałby około 18 miesięcy i pochłonąłby 1,5 mln zł — bez wynagrodzenia syndyka.
„Zakładając, że przy sprzedaży nieruchomości dłużnika uda się uzyskać zakładane wartości szacunkowe, do zapłaty pozostanie jeszcze kwota 171,5 mln zł. Sprzedaż pozostałej części składników majątku dłużnika (…) pozwoli na spłatę jedynie 0,08 proc. pozostałych zobowiązań” — czytamy w sprawozdaniu Anny Kubery, tymczasowego nadzorcy sądowego. Ponieważ wpływy ze sprzedaży nieruchomości przypadłyby beneficjentom hipotek, a więcej majątku spółka praktycznie nie ma, sąd uznał, że nie ma sensu prowadzenia procesu upadłościowego.
Dzierżawa z nieba
Największym wierzycielem, z kwotą ponad 30 mln EUR, jest spółka Busoco zarządzana przez partnera Petera Jana Muldera — Henrika Roodenburga. Firma udzielała AWW pożyczek i była jego udziałowcem. Imtechowi AWW powinien wypłacić 22 mln EUR z tytułu ugody. Na liście wierzycieli są jeszcze: obecny udziałowiec AWW — Tambor (6,7 mln EUR), trzy spółki opracowujące projekt — Jora Vision (1,1 mln EUR), Tebodin (1,9 mln zł), RCK Biuro Inżynieryjne (1,1 mln zł), agencja Ciszewski PR (94 tys. zł) oraz pracownicy AWW.
Jeszcze w listopadzie do sądu i tymczasowego nadzorcy trafiła oferta luksemburskiej spółki Flying Start Invest (FSI), która chciała wydzierżawić AWW i w przyszłości odkupić go od syndyka. FSI zaproponowało, że będzie pokrywało koszty AWW i dopłacało 20 tys. zł miesięcznie. Nadzorca zwrócił jednak uwagę, że siedziba FSI znajduje się pod tym samym adresem co luksemburski meldunek Petera Jana Muldera. — To nie jest moja spółka. Sąd długo analizował tę ofertę, teraz jest już nieaktualna — mówi Peter Jan Mulder.
Prawa za 1 EUR
Z decyzją o zwróceniu wniosku o upadłość nie zgadza się Imtech. W piśmie, które przesłał do sądu w zeszłym tygodniu, wskazuje, że należy się przyjrzeć transakcji zawartej 29 marca 2013 r., w której AWW przeniósł na rzecz luksemburskiej spółki One Brand One World (OBOW) prawa własności intelektualnej do parku rozrywki, które — według wycen — miały być warte 29,4 mln EUR.
Zdaniem Imtechu, gdyby ten składnik majątku pozostał w spółce, postępowanie upadłościowe miałoby sens. Prawa zostały wniesione aportem na rzecz objęcia jednej akcji OBOW o wartości nominalnej 1 EUR. Według danych Imtechu, OBOW należy do spółek AWW, Busoco (były wspólnik AWW) oraz Tambor (obecny wspólnik). „Wydaje się, że jedynym racjonalnym wytłumaczeniem dla tej transakcji była chęć dłużnika uniemożliwienia wierzycielom zaspokojenia się z masy upadłości” — czytamy w piśmie pełnomocnika Imtechu.
Prezes AWW zapewnia, że transakcja nie wpływała na interesy wierzycieli. — Przenieśliśmy prawa do spółki w Luksemburgu, by mieć możliwość kopiowania tego modelu na potrzeby podobnych inwestycji w innych krajach. To jedyny cel tej transakcji. Analizujemy decyzję sądu upadłościowego i zastanawiamy się co dalej. Nie prowadzimy rozmów o reaktywacji projektu, ale jestem przekonany, że ma on szansę zaistnieć w Polsce — przekonuje Peter Jan Mulder.