Jeśli metoda na dłużników ma zadziałać już w przyszłym roku, jeszcze w tym miesiącu musi być uchwalona i ogłoszona ustawa o redukcji niektórychobciążeń administracyjnych w gospodarce (tzw. trzecia deregulacja autorstwa Ministerstwa Gospodarki). Pisaliśmy o tym niedawno, a wczoraj zwracano na to uwagę w Sejmie, podczas pierwszego czytania projektu tej ustawy.
— Skoro w debacie stwierdzano, że rozwiązania projektu idą w pozytywnym kierunku i chcemy, aby weszły w życie 1 stycznia 2013 r., muszą być opublikowanie w Dzienniku Ustaw do 30 listopada — mówił Mariusz Haładyj, wiceminister gospodarki. Rzecz w tym, że deregulacja wprowadza zmiany w podatkach dochodowych, a te mogą zacząć obowiązywać z początkiem roku, jeśli zostanie dochowana data wspomniana przez wiceministra.
Trzecia deregulacja daje więcej uprawnień dla tzw. małych podatników, rozliczających podatek od towarów i usług (VAT) metodą kasową. Będą mogli płacić ten podatek dopiero po uzyskaniu należności wynikających z wystawionych przez nich faktur. Kontrahenci zwlekający z zapłatą mają być pozbawieni przywileju — jak to określił wiceminister — zaliczania nieuregulowanychpłatności do kosztów uzyskania przychodów.
Jak przy tym wyjaśnił, te zmiany są dla budżetu neutralne. Wyraził nadzieję, że w przyszłości będą sprzyjające warunki do objęcia metodą kasową większej grupy przedsiębiorców. Projekt skierowano do dalszych prac w sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Zajmie się ona nim jutro.