Czytasz dzięki

Parlamentarzyści chętnie grają na giełdzie

Anna Pronińska
opublikowano: 25-11-2011, 00:00

Co dziewiąty poseł ma w portfelu akcje. Rekinem wśród nich jest Krzysztof Borkowski z PSL, który ma papiery warte aż 553 tys. zł

Pełne zestawienie inwestycji posłów na GPW

Spośród 460 posłów VII kadencji aż 55 inwestuje na warszawskiej giełdzie — wynika z oświadczeń majątkowych. Cztery lata temu było ich 32, a w 2008 roku 41. Niespodzianki nie ma. Najwięcej związków z rynkiem akcji mają kojarzeni z biznesem posłowie Platformy Obywatelskiej (jest ich 24). Tuż za nimi uplasowała się opozycja — z Prawa i Sprawiedliwości (15 posłów). Od giełdy nie stroni także lewica (7 inwestorów wśród posłów SLD), a także debiutanci w Sejmie — aż pięciu parlamentarzystów z Ruchu Palikota inwestuje na parkiecie. Jeśli chodzi o posłów PSL, to jedynie czterech ma w portfelach akcje. Wśród nich jednak trafił się poseł Krzysztof Borkowski, który ulokował w nich najwięcej, bo aż 553 tys. zł.

Lubią ryzyko

Posłom spodobała się idea akcjonariatu obywatelskiego promowana przez byłego ministra skarbu Aleksandra Grada. Chętnie inwestowali w akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Tauronu i KGHM. Ale parlamentarzyści nie stronią od ryzyka — chętnie kupują akcje króla spekulacji z GPW: Petrolinvestu (ma je w portfelu Mariusz Grad z PO i były premier Leszek Miller z SLD, dla którego zresztą jest to jedyna inwestycja na GPW) i Kulczyk Oil Ventures (na spółkę miliardera postawił m.in. Józef Rojek z PiS, Grzegorz Raniewicz z PO i Zbigniew Matuszczak z SLD). Marian Cycoń, poseł PO, wciąż ma w portfelu akcje cesarza spekulacji Elektrimu, który został wycofany z giełdy.

Pozorna dywersyfikacja

Najbardziej rozbudowany portfel ma Zbigniew Matuszczak z SLD. Ma w nim aż 20 spółek (warte blisko 90 tys. zł), w tym m.in. Barlinek, BBI Development, Hutmen, Kulczyk Oil Ventures, Petrolinvest czy Vistula.

— W ostatnim okresie, w wyniku trudnej sytuacji na GPW, straciłem na znacznej części spółek. Teraz nie angażuję się znacząco w inwestowanie na giełdzie. Ale nie zaprzeczę, że korzystam z okazji do kupowania, gdy spółki tanieją — mówi Zbigniew Matuszczak. Ale zapewnia, że nie spekuluje, lecz jest inwestorem długoterminowym.

— Mam trochę budowlanych spółek, które teraz są w dołku. Dlatego ich nie sprzedaję. Inwestuję także w wydobywcze i przemysłowe. Do niektórych mam sentyment, jak Gino Rossi czy Vistula, mimo że dużo na nich straciłem. Dziś nie widzę sensu ich sprzedawać — podsumowuje poseł SLD.

Zdaniem Romana Przasnyskiego, analityka Open Finance, portfel posła robi wrażenie zróżnicowanego, ale w rzeczywistości dywersyfikacja jest pozorna.

— Po pierwsze, składa się wyłącznie z małych i średnich spółek, a ten segment przynosi kiepskie wyniki i jest wrażliwy na pogorszenie się koniunktury gospodarczej. Po drugie, spory udział mają spółki z branży deweloperskiej i budowlanej oraz materiałów budowlanych, czyli tych, których kursy tracą najmocniej (takich spółek jest siedem, czyli ponad jedna trzecia portfela). Niezbyt fortunne są też inwestycje w spółki, takie jak Gino Rossi, Vistula i Polskie Jadło. Producenci odzieży i firmy nią handlujące przynoszą duże straty (kurs Gino Rossi spadł w ciągu roku o 66 proc., Vistuli o 60 proc.), podobnie Polskie Jadło (strata 62 proc.) — wylicza Roman Przasnyski.

Za trafioną ocenia inwestycję w spółki z branży metalowej, choć spośród trzech jej przedstawicieli w portfelu posłatylko Cognor przyniósł zysk (Hutmen i Drozapol traciły).

— Obecność w portfelu akcji Petrolinvestu i Kulczyk Oil Ventures świadczy o skłonności posła do ryzykownych inwestycji, podobnie jak spółki Mobile Partner z NewConnect — podsumowuje ekspert z Open Finance.

Liczny portfel ma także Andrzej Orzechowski z PO — posiada akcje 13 spółek. Wśród nich m.in. Kopex, JSW, Trakcja Polska czy Warimpex. Wyceniliśmy je na 38,4 tys. zł. Zdaniem eksperta z Open Finance, portfel posła PO jest dość mocno skoncentrowany na spółkach budowlanych i deweloperskich (5 spółek, czyli ponad 40 proc.), co wystawia go na spore ryzyko.

— Spółki z tych branż przynoszą spore straty i trudno się spodziewać zmiany tej tendencji w najbliższym czasie. Mocno reprezentowany też jest przemysł, dwie spółki związane z górnictwem ( JSW i Kopex). Na osłodę papiery Colian (dawniej Jutrzenka), informatyczny MClogic czy transportowy Pekaes. Portfel mało zróżnicowany,a tym samym wrażliwy na ryzyko. Poza dwiema głównymi grupami spółek dobór inwestycji sprawia wrażenie przypadkowego, przeważają spółki małe. Taki portfel jest wrażliwy na dekoniunkturę gospodarczą — uważa Roman Przasnyski.

Poseł zadebiutuje

Wśród posłów inwestorów znalazł się Leszek Jastrzębski, właściciel i szef wydawnictwa muzycznego AD Music, które jeszcze w tym roku ma zadebiutować na NewConnect.

— Od dawna jestem biznesmenem, a od kilku lat politykiem. Gdy stałem się tym drugim, przestałem być aktywnym giełdowym graczem. Nie widzę konfliktu interesów, gdy posłowie inwestują na GPW. Mają do tego prawo. Moja działalność nie ma związków z mieniem publicznym — uważa Leszek Jastrzębski.

Jego zdaniem, problem byłby wówczas, gdyby posłowie wykorzystywali dostęp do informacji poufnych w transakcjach giełdowych lub gdyby inwestowanie stało na styku z wydatkowaniem pieniędzy publicznych.

Pełne zestawienie inwestycji posłów na GPW

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane