PARP będzie wyjątkowo hojna

Sylwester Sacharczuk
opublikowano: 13-04-2011, 00:00

Rządowa agencja wypłaci firmom prawie 5,4 mld zł. Unijne pieniądze płyną szerokim strumieniem.

Rządowa agencja wypłaci firmom prawie 5,4 mld zł. Unijne pieniądze płyną szerokim strumieniem.

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) i Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) podsumowały wczoraj ponad rok współpracy w przekazywaniu unijnych pieniędzy polskim firmom. Główny wniosek: jest ogromna poprawa. Kluczowym momentem stało się wprowadzenie na początku ubiegłego roku nowego systemu płatności środków unijnych.

— Dzięki niemu tempo otrzymywania pieniędzy przez polskie firmy znacznie wzrosło. Poprawiła się też płynność w płatnościach i o to głównie nam chodziło — mówiła Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP.

Ten wzrost tempa w otrzymywaniu funduszu jest rzeczywiście widoczny. W pierwszym kwartale ubiegłego roku polscy przedsiębiorcy dostali od PARP 524 mln zł, a w czwartym — już 1,18 mld zł. Cały rok przyniósł im łącznie ponad 4 mld zł, na które złożyło się prawie 10 tys. przelewów dokonanych przez agencję. Ale to właśnie obecny rok zapowiada się jako rekordowy — pieniądze przekazane przez PARP dla przedsiębiorców będą największe w historii i wyniosą prawie 5,4 mld zł. Z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka przekazanych zostanie beneficjentom około 2,7 mld zł. Do tego dojdzie 540 mln zł z programu Kapitał Ludzki i nieco ponad 2 mld zł z Rozwoju Polski Wschodniej.

— Projekty wchodzą w decydującą fazę. Płacimy też coraz więcej zaliczek w ramach zawieranych lub już zawartych umów — tłumaczy prezes PARP.

Po zmianie systemu płatności od początku ubiegłego roku BGK wypłaciło beneficjentom już ponad 40 mld zł. Wczoraj w związku z tym Jerzy Kurella, wiceprezes BGK, wręczył Bożenie Lublińskiej-Kasprzak symboliczną 40-miliardową złotówkę.

— Mam nadzieję, że — może jeszcze nie za rok, ale za trzy lata — będziemy mogli dopisać tu jeszcze jedno zero. Miejsce jest już przygotowane — mówił Jerzy Kurella.

System płatności jest coraz nowocześniejszy, ale nie brakuje narzekań przedsiębiorców na częste opóźnienia w wypłatach. Ale prezes PARP sprawę bagatelizuje.

— W ubiegłym roku wykonaliśmy prawie 10 tys. przelewów. Nawet jeśli zdarzyło się kilkanaście czy kilkadziesiąt opóźnień, to naprawdę jest bardzo niewielki procent. Bardzo wnikliwie obserwujemy wszystkie przypadki opóźnień. Osobiście je monitoruję. Najczęściej są to opóźnienia wynikające z błędów, na przykład przedsiębiorca źle coś wpisze lub chce rozliczyć koszt, który nie powinien być kwalifikowany. To wszystko musimy sprawdzić i prowadzimy wyjaśnienia, a to wymaga czasu — tłumaczy się Bożena Lublińska-Kasprzak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu