Podwarszawskie miasto chce razem z prywatnym inwestorem wyremontować Fabrykę i Pałacyk Briggsów. W zamian za pieniądze na remont oddadzą inwestorowi prawo zarządzania obiektami przez kilkadziesiąt lat. Przywrócenie budynkom dawnej świetności będzie kosztować ponad 62 mln zł. Wkład publiczny miałby wynieść 51 proc., prywatny – 47 proc., a wydatki gminy – ok. 300 tys. zł.
Marki chcą przeprowadzić rewitalizację w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne.
– Złożyliśmy wniosek o wpisanie projektu na listę programów kluczowych, rada miasta podjęła decyzję o poszukiwaniu inwestora. Teraz czekamy na decyzję marszałka województwa – mówi Janusz Werczyński, burmistrz Marek.
- Projekt jest po ocenie strategicznej. Ostateczna decyzja w sprawie wpisania (bądź nie) na listę projektów kluczowych jeszcze nie zapadła. Może zostać podjęta w najbliższych tygodniach – mówi Marta Milewska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.
Jeśli nie będzie dla miasta pozytywna, projekt prawdopodobnie wyląduje w szufladzie
Fabryka ma być miejscem organizacji imprez i wystaw kulturalnych, z punktami gastronomicznymi i apartamentami hotelowymi, które będą przynosić zysk inwestorowi.
Więcej na ten temat we wtorkowym dodatku „Biznes i Samorządy” we wtorkowym „Pulsie Biznesu"
