Partnerstwo publiczno-prywatne przyciąga Portugalczyków

Anna Pronińska
opublikowano: 2013-10-08 00:00

Parkingi, drogi, szpitale i spalarnie — na takie inwestycje w PPP apetyt ma Mota-Engil.

Podziemny parking pod wrocławskim placem Nowy Targ w partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP) to jedno z nielicznych przedsięwzięć w tej formule w Polsce, które już działa. Wykonawcą i operatorem jest portugalska Mota-Engil Central Europe. Ostatnio spółka walczyła też o rewitalizację krakowskich akademików, ale przegrała. Portugalczycy jako jedyni natomiast negocjują budowę dwóch parkingów podziemnych w PPP w Katowicach oraz ubiegają się o podobne zlecenia w Gdańsku i Warszawie.

— W partnerstwie w Polsce kładziemy nacisk na projekty drogowe, parkingowe oraz kubaturowe, jednak doświadczenie grupy na całym świecie pozwala nam na poszukiwanie także innych możliwości, chodzi m.in. o szpitale, gospodarkę odpadami czy porty. Jesteśmy zainteresowani w Polsce projektami w koncesji, gdzie partner prywatny może przejąć ryzyko popytu, oraz w PPP, gdzie wynagrodzenie partnera prywatnego wynika z opłaty za dostępność, a ryzyko popytu spada na stronę publiczną. W przyszłym roku chcemy m.in. rozwijać działalność w obszarze kontraktów budowlanych w PPP.

Zamierzamy ubiegać się o przyznanie większej liczby zamówień w tym systemie — mówi Manuel Mota, dyrektor generalny Mota-Engil Central Europe.

Sprawdzony model

Grupa analizuje polski rynek także pod kątem inwestycji w budownictwie kolejowym. Na razie nie wiadomo, czy PPP też wchodziłoby w grę. Zdaniem Bartosza Mysiorskiego, wiceprezesa Centrum PPP, to sektor, w którym można stosować PPP, bo sprawdza się we Francji, Hiszpanii, Portugalii czy Wielkiej Brytanii.

— Coraz powszechniejsza w Europie staje się budowa w PPP systemów łączności cyfrowej opartych na standardzieGSM. W Polsce planuje się budowę lokalnych centrów sterowania. Perspektywiczne wydają się projekty rewitalizacji dworców kolejowych — mówi Bartosz Mysiorski.

Obecna perspektywa unijna nazywana jest drogową, a na lata 2014-20 ma być kolejową, co niekoniecznie dobrze wróży PPP, bo w pierwszej kolejności z dotacji będą korzystać projekty kolejowe.

Tempo nadal wolne

Manuel Mota uważa, że sytuacja poprawi się, gdy w najbliższych latach fundusze europejskie w tym modelu zostaną zastąpione inwestycjami prywatnymi.

— W Polsce potrzebne jest większe zaangażowanie administracji centralnej, bo tempo rozwoju PPP jest nadal powolne. Ponadto należy przeprowadzać dokładne analizy rynkowe dotyczące wykonalności każdego projektu. Warto też zapewnić elastyczne podejście do tego typu inwestycji, które spełniałoby oczekiwania interesariuszy, zbilansowałoby ryzyko oraz umożliwiło uzyskanie finansowania w typowej dla takich projektów formule project finance — mówi Manuel Mota.

W przetargach w Polsce Mota-Engil często spotyka się z sytuacją, w której podmiot publiczny uważa, że wszystkimi rodzajami ryzyka powinien zarządzać partner prywatny.

— Należy rozgraniczyć ryzyko, które powinny ponosić strony przedsięwzięcia — mówi dyrektor Mota-Engil. Zaangażowanie administracji centralnej w utworzenie modelowego projektu PPP będzie, jego zdaniem, bodźcem dla innych podmiotów publicznych. Przyczyni się też do realizacji większej liczby tego typu inwestycji.

40 mln zł Tyle wyniósł koszt podziemnego parkingu w PPP we Wrocławiu, jak dotychczas jedynej w PPP inwestycji Mota-Engil w Polsce.