Paryska giełda traci klientów
Coraz więcej firm emitujących obligacje opuszcza giełdę w Paryżu. Powodem jest obowiązek przygotowania pełnego prospektu emisyjnego w języku francuskim. Firmom, które w przypadku większości rozwiniętych europejskich giełd muszą przygotować dokumenty po angielsku, szkoda na to czasu i pieniędzy.
20 grudnia Conseil d’Etat, francuski sąd najwyższy, zdecydował, że podmioty sprzedające papiery wartościowe notowane na giełdzie w Paryżu powinny przygotować pełen prospekt emisyjny po francusku. Do tej pory emitenci mieli obowiązek dostarczenia streszczenia najważniejszych punktów w tym języku. Commission des Operations de Bourse, odpowiednik polskiej KPWiG, zdecydowała, że jeśli firma nie zastosuje się do nowych przepisów, nie będzie możliwe notowanie wyemitowanych przez nią papierów komercyjnych.
Nowe prawo uderza przede wszystkim w paryską giełdę. Może ona spaść w rankingu europejskich parkietów (w ubiegłym roku była na czwartym miejscu za giełdą londyńską, frankfurcką i zuryską). W marcu France Telecom wyemitowała obligacje korporacyjne rekordowej wartości 16,4 mld USD (69,5 mld zł). Ani jedna z nich nie była notowana w Paryżu. Podobnie postąpiło mnóstwo firm, co przełożyło się na wyniki paryskiego parkietu. W pierwszym półroczu firmy uzyskały z emisji obligacji na paryskiej giełdzie 13 mld EUR (48,2 mld zł), czyli o 44 proc. mniej niż w 2000 roku. W tym samym czasie giełda z Luksemburga zanotowała 77-proc. wzrost wartości wyemitowanych obligacji do 753 mld EUR (2,8 mld zł).
— Te liczby mówią same za siebie. Nowe prawo szkodzi nie tyle francuskim firmom, co międzynarodowym korporacjom. Zaczynają się one zastanawiać, czy warto ponosić dodatkowe koszty — mówi Olivier Allot, rzecznik Euronext, firmy zarządzającej połączonymi giełdami z Paryża, Brukseli i Amsterdamu.
Przetłumaczenie pełnego prospektu na francuski wiąże się z kosztami wysokości 500 tys. FRF (283,5 tys. zł).
Rządowy projekt, który ma przywrócić dawne, wygodniejsze prawo, pojawił się w parlamencie w kwietniu. Od tego czasu trwa debata, czy warto poświęcić język francuski w interesie paryskiej giełdy. Projekt wejdzie w życie najwcześniej w październiku.