Pasje, które podążają za biznesem

Natalia Grzebisz-Zatońska
opublikowano: 2023-07-21 14:30

Michał Uherek, właściciel VenturePi.com, angażując się w projekty, stawia na budowanie relacji, a przy okazji rozwija swoje pasje sportowe.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
Aktywnie:
Aktywnie:
W Hongkongu, gdzie teraz mieszka Michał Uherek, narodziły się jego nowe pasje: do trekingu w Himalajach i wspinaczki, która jest bardzo popularna w mieście.
archiwum prywatne

Według twórcy funduszu inwestycyjnego VenturePi.com wartość spółki można budować niezależnie od strategii, ale ważna jest perspektywa czasu i cierpliwość. Te same wartości ceni sobie w życiu prywatnym. Żeglując, jeżdżąc na rowerze, wspinając się czy idąc w Himalaje, nawiązuje relacje, które mogą zaprocentować w przyszłości.

Pod żaglami

Kontakty:
Kontakty:
Twórca funduszu inwestycyjnego VenturePi.com podkreśla, że żeglując, jeżdżąc na rowerze, wspinając się czy idąc w Himalaje, można nawiązać relacje, które zaprocentują w biznesie.
materiały prasowe

Michał Uherek pochodzi z Rybnika, gdzie na lokalnych akwenach rozpoczął przygodę ze sportami wodnymi. Najpierw brał udział w spływach kajakowych, później przyszedł czas na nieco większe wyzwania – krótkie rejsy po Bałtyku, a następnie żeglowanie po cieplejszych wodach.

– Pływam w Chorwacji i Grecji – w okolicach wyspy Zakintos, gdzie moim zdaniem jest przyjemniej. Chorwacja jest spokojnym akwenem, jest bezpieczna, natomiast Grecja potrafi zaskoczyć silniejszymi wiatrami – mówi Michał Uherek.

Tym, co pociąga go w żeglowaniu, jest niepewność i nieprzewidywalność na morzach. Pływanie wymaga więc skupienia, ale jednocześnie pozwala odpocząć. Dzięki temu, jak podkreśla, można kształtować charakter i nauczyć się pracy w grupie. Tygodniowy rejs wymaga porozumienia z innymi, szukania rozwiązań i kompromisów.

– Musimy się postarać, żeby był to przyjemny czas dla nas i dla innych. Zawiązują się też lepsze relacje i kreują więzi. Moje wszystkie przyjaźnie rodziły się na łódkach – mówi Michał Uherek.

Teraz, gdy pandemia już odpuściła, kolejnym krokiem będzie rejs gdzieś w Azji – planuje właściciel VenturePi.com.

Na dwóch kółkach

Drugą pasją sportową Michała Uherka jest kolarstwo. Mógł je rozwijać przy okazji zaangażowania w spółkę Vela Poland (właściciel marki TripInvest.pl), która oferuje usługi i nieruchomości inwestycyjne w Hiszpanii.

– Odkąd po raz pierwszy spotkaliśmy się z właścicielami, udało się rozwinąć tę siatkę o kilkanaście innych rynków. Na pewno wpłynął na to sukces osiągnięty w Hiszpanii. Jego przyczyn jest kilka. Z pewnością była to sytuacja w Ukrainie. Obawy o bezpieczeństwo pobudziły chęć inwestowania jak najdalej od linii frontu. Drugim aspektem była inflacja, trzecim – koniec pandemii. Wiele osób przekonało się, że można pracować zdalnie z każdego miejsca. Poza tym tamtejsze nieruchomości po 2008 r. stały się tańsze i dzięki temu zachęcały do kupna. Teraz, mimo popularności, nadal nie osiągnęły piku cenowego – tłumaczy Michał Uherek, który w Vela Poland pełni rolę dyrektora inwestycyjnego.

Do Hiszpanii ma sentyment, uwielbia tamtejszą kuchnię i można tam pojeździć na rowerze.

– Jest dużo lotnisk i łatwo się poruszać, a nieruchomości nie są jeszcze bardzo drogie, co widać, jeśli porównuje się ceny np. z Francją. Hiszpania może przyciągnąć również pasjonatów kolarstwa. Szczególnie polecam trasy wokół Calp i wzdłuż wybrzeża – mówi dyrektor inwestycyjny Vela Poland.

Wspinaczka i trekking

Wyprawa:
Wyprawa:
Wspinam się co weekend i przeplatam to górskimi trekingami. Zrobiliśmy z przyjaciółmi m.in. Everest Base Camp. Duże wrażenie robiło na nas zderzenie z prawdziwymi himalaistami, ekstremalne warunki do życia, niezłomność Szerpów i ich siła – mówi Michał Uherek.
archiwum prywatne

Obecnie pracuje z Hongkongu, gdzie pomaga firmom z Polski wejść na rynek azjatycki. Wdraża też nowe technologie w finansach. Ma w tym doświadczenie jako zarządzający funduszem early-stage czy ekswłaściciel start-upu.

– W Hongkongu wyzwaniem w prowadzeniu biznesu jest komunikacja, więc ważny jest aspekt relacyjny. Można szybko nawiązać wiele kontaktów, ale trudno znaleźć sposób na zbudowanie wartościowej więzi. To wymaga czasu, ale jest niezbędne. Podczas pandemii, gdy pojawiło się bardzo dużo ograniczeń, niełatwo było rozwijać biznes w tym kraju w związku z restrykcyjną polityką władz. Hongkong od marca, gdy został ponownie otwarty, a mieszkańcy mogli zdjąć maski, rozpędza się, by wrócić do stanu sprzed dwóch, trzech lat – tłumaczy Michał Uherek.

Zatłoczenie tego miejsca spowodowało jednocześnie, że musiał na pewien czas zapomnieć o realizacji swojej kolarskiej pasji. Nie jest też zwolennikiem ograniczeń uprawnień do pływania w Hongkongu. Z tego narodziły się jednak dwie inne pasje – do trekingu w Himalajach i wspinaczki, która jest bardzo popularna w mieście.

– Niedaleko od Hongkongu są Himalaje, w Japonii – góra Fudżi, a sam Hongkong jest jednym z lepszych miejsc do wspinaczki. Liczba ścian wspinaczkowych na wyspach i lądzie jest bardzo duża. Dzięki temu wspinam się co weekend i przeplatam to górskimi trekingami. Zrobiliśmy z przyjaciółmi m.in. Everest Base Camp. Duże wrażenie robiło na nas zderzenie z prawdziwymi himalaistami, ekstremalne warunki do życia, niezłomność Szerpów i ich siła – opowiada Michał Uherek.

Ośmiotysięcznik:
Ośmiotysięcznik:
Michał Uherek marzy o trekingu w okolicach Annapurny – dziesiątego co do wysokości szczytu Ziemi.
archiwum prywatne

Wyprawą, o której marzy, jest treking w okolicach Annapurny, gdzie wciąż są miejsca nietknięte wpływami Zachodu. Ale wysokie góry nie są jego celem.

– Myślę, że jestem za słaby na bardzo wysokie góry i nadal jest dla mnie ważne, by robić różne rzeczy z bliskimi osobami, przyjaciółmi. Wymaga to przemodelowania życia, ale możliwość uprawiania sportu z ważnymi osobami w życiu jest dla mnie priorytetowa – kończy Michał Uherek.