Paszport pomoże lotnictwu

opublikowano: 11-04-2021, 20:00

IATA, Amadeus i IBM proponują narzędzia, które mają ułatwić pasażerom latanie. LOT je analizuje, Enter Air ostrzega przed biurokracją, a Ryanair ich nie chce.

Test PCR czy szybki test antygenowy? Trzeba go zrobić na 72 h czy 48 h przed przylotem? Czy przechorowanie koronawirusa albo szczepienie zwalnia z kwarantanny po przylocie? Łatwo się pogubić. W ubiegłym roku turyści, którzy polecieli do Turcji na własną rękę, utknęli w hotelach na 2,5 miesiąca. To nie zachęca do latania. W lutym popyt na transport lotniczy spadł o 74,7 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2019 r. – poinformowała IATA. Zrzeszenie pracuje nad rozwiązaniem, które ma ułatwić podróże samolotem. To IATA Travel Pass - aplikacja umożliwiająca cyfrowy boarding. Testuje ją już ponad 20 linii, m.in. Singapore Airlines, Qatar Airways, Emirates, Etihad, IAG, Qantas, airBaltic, Virgin Atlantic, Japan Airlines i Iberia.

- Pasażer wprowadza swój paszport, identyfikuje się i ma w aplikacji cyfrową wersję wyników testów albo dowód na szczepienie. Linia nie przechowuje wyników, wyłącznie pasażer posiada informacje i sam decyduje, komu je przekazuje. Głównym celem jest digitalizacja różnych zaświadczeń, żeby przyspieszyć i ułatwić podróż, ale też uniknąć fałszerstw – mówi Sebastian Mikosz, wiceprezes IATA ds. członkostwa i relacji zewnętrznych.

Jak to zrobić

Pomysł pozytywnie ocenia Michał Leman, prezes Flixbusa w Polsce i ekspert lotniczy.

- Rozwiązuje trzy problemy, które ma dzisiaj potencjalny pasażer: Po pierwsze, podaje, jakie są restrykcje lub wymagania w kraju podróży. Po drugie, informuje, gdzie można wykonać test lub uzyskać inne medyczne dokumenty niezbędne do podróży. Po trzecie, to sposób, by udokumentować test lub szczepienie, z czym może być problem na przykład ze względu na trudności językowe. Jest to więc pełne centrum informacji dla pasażera w jednej aplikacji, w której dane są automatycznie i regularnie aktualizowane. W testach aplikacji biorą udział linie lotnicze z całego świata, więc ma ona szansę stać się globalna i powszechna, a także wyprzedzić „europejski paszport szczepień” i inne podobne rozwiązania proponowane w różnych częściach świata – mówi Michał Leman.

Wśród testujących nie ma LOT-u.

- IATA Travel Pass to jedno z rozwiązań, które analizujemy. Jesteśmy natomiast w grupie roboczej IATA i uczestniczymy w podobnym przedsięwzięciu w ramach sojuszu Star – mówi Krzysztof Moczulski, rzecznik LOT-u.

Na rynku dostępne też są rozwiązania opracowywane przez Amadeusa, dostawcę systemów rezerwacyjnych, i IBM.

- Interesuje nas rozwiązanie, które obejmie jak największą liczbę pasażerów i maksymalną liczbę krajów. Pamiętajmy, że chodzi nie tylko o współpracę dużej liczby linii lotniczych, ale zgodę państw na dostęp do ich baz danych. Pasażer musi mieć pewność, że wejdzie na pokład, a my – że nie zostanie cofnięty z kraju, do którego go dowieziemy. Nie jesteśmy jeszcze na etapie, by zadeklarować, na którą opcję się zdecydujemy – zaznacza Krzysztof Moczulski.

Mniej formalności

Ostrożność zaleca Grzegorz Polaniecki, członek zarządu Enter Aira, giełdowej linii czarterowej.

- IATA Travel Pass może być dobrą inicjatywą, jeśli będzie honorowany przez przepisy państwowe. Każde ułatwienie podróży przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa jest mile widziane. Trzeba jednak unikać nakładania dodatkowych ograniczeń i wymogów formalnych. Jeśli IATA TP miałby stać się łatwiejszą formą spełnienia wymagań państwowych dotyczących przemieszczania się w czasie pandemii, to jestem za. Jeśli jednak ma to być dołożone do istniejących wymogów, to będę absolutnie przeciwny – komentuje Grzegorz Polaniecki.

Rozwiązaniem IATA nie interesuje się natomiast Ryanair.

- Uważamy, że paszporty szczepionkowe nie będą potrzebne na lotach wewnątrz UE, w sytuacji gdy Europejczycy nadal mogą podróżować transportem drogowym lub kolejowym bez kontroli na granicach i innych ograniczeń - twierdzi Michał Kaczmarzyk, prezes Buzza, polskiej spółki Ryanaira.

Linia wprowadziła w aplikacji Ryanair funkcję COVID-19 Travel Wallet, która pozwala pasażerom na przechowanie w jednym miejscu wszystkich wymaganych dokumentów, jak wyniki testów, formularze lokalizacyjne i świadectwa szczepień.

- Nie będziemy wymagać certyfikatów szczepienia na naszych lotach, ale oczywiście będziemy postępować zgodnie z zasadami UE i krajów, do których latamy – zaznacza Michał Kaczmarzyk.

Już dziś wszystkie linie lotnicze są zobowiązane do sprawdzania, czy pasażerowie posiadają niezbędne dokumenty podroży, w tym wyniki testów na COVID-19, o ile są wymagane. W związku z tym karty pokładowe należy odbierać przy stanowiskach check-in na lotnisku, a opcja ich wydrukowania na rejsy międzynarodowe podczas elektronicznej odprawy została tymczasowo wyłączona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane