- 50. procentowy spadek jest wyobrażalny – powiedział Paul w CNBC o sytuacji na rynku akcji.

Według jego wyliczeń, S&P500 może spaść do 1212 pkt., a średnia Dow Jones do 10837 pkt.
Paul tłumaczy, że swoją katastroficzną prognozę opiera na obecnym chaosie w Waszyngtonie, powodowanym przez „nieprzewidywalnego prezydenta” oraz tych, którzy zamierzają „rozerwać go na strzępy”. Podkreśla jednocześnie, że nie obwiniałby za ewentualny spadek rynków akcji Donalda Trumpa.
- Gdyby na rynku doszło do krachu jutro i mielibyśmy wielką depresję, Trump nie zrobił tego w sześć miesięcy. Spowodowanie wszystkich tych problemów, z którymi się borykamy, zajęło sześć, czy nawet dziesięć lat – powiedział.
Obecna prognoza Paula jest bardziej „niedźwiedzia” od tej z 29 czerwca, kiedy przewidywał spadek rynków akcji o 25 proc. Wówczas argumentował, że Wall Street przeszacowała siłę gospodarki, a Fed trzymał stopy procentowe zbyt nisko przez zbyt długi czas. Zapowiadał, że sytuacja na rynku akcji może pogorszyć się wyraźnie w październiku.