Paweł Brzezicki wraca do PŻM

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2017-02-20 15:57
zaktualizowano: 2017-02-20 15:58

Były dyrektor zakładu będzie jego komisarzem. Pomoże firmie wypłynąć na szerokie wody.

Problemy na rynku shippingowym negatywnie wpływają na Polską Żeglugę Morską (PŻM). Dlatego też wicepremier Mateusz Morawiecki wraz z Markiem Gróbarczykiem, ministrem gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, zdecydowali o powołaniu w firmie zarządu komisarycznego. Komisarzem będzie Paweł Brzezicki, dotychczasowy wiceminister gospodarki morskiej, który w latach 1998- 2005 zarządzał także PŻM. W okresie poprzednich rządów PiS był szefem Agencji Rozwoju Przemysłu. Jedną z najważniejszych decyzji w okresie kierowania tą instytucją była zgoda na sprzedaż Stoczni Gdańskiej ukraińskim inwestorom, od których państwo obecnie próbuje ją odzyskać. Marek Gróbarczyk zapewnił w Radiu Szczecin, że dzięki wprowadzeniu zarządu komisarycznego w firmie szybciej będą podejmowane decyzje umożliwiające spłatę zobowiązań. Zmiany cieszą też pracowników. Mirosław Folta, przewodniczący rady pracowniczej, zapewnił, że akceptuje ona kadrową decyzję. Problemy PŻM wynikają z utrzymującej się fatalnej sytuacji na rynku żeglugowym, co pwoduje m.in. wstrzymanie przez firmę odbioru statków zamówionych w chińskich stoczniach.

 

Rządowi urzędnicy winią także dotychczasowe władze PŻM za „brak odpowiednich działań”, nie precyzując jednak, jakie mają zastrzeżenia do dyrektora Pawła Szynkaruka, który pod koniec ubiegłego roku zrezygnował z kierowania armatorem. — Przez rok nie będzie nowego dyrektora, firmą będzie zarządzał komisarz — podkreśla Marek Gróbarczyk. Rządowi urzędnicy nie podają informacji finansowych związanych z kiepską sytuacją PŻM. Ma ona 55 statków zarejestrowanych pod obcymi banderami i zatrudnia około trzech tysięcy pracowników.