PBG chce się ułożyć do końca czerwca

  • Emil Górecki
opublikowano: 29-03-2013, 00:00

Projekt zarządu czeka na opinię wierzycieli. W przyszłym tygodniu rozmowa o przyszłości Jerzego Wiśniewskiego.

W czerwcu zarząd upadłej spółki PBG spodziewa się zawarcia układu z wierzycielami. Zobowiązania, które wejdą do układu, są szacowane maksymalnie na 2,9 mld zł.

— Prowadzimy intensywne rozmowy z wszystkimi grupami interesariuszy. Obecnie staje się to łatwiejsze, bo w zeszłym tygodniu podpisaliśmy umowy z kancelarią Dubiński, Fabrycki, Jeleński i Wspólnicy, która w negocjacjach będzie reprezentowała obligatariuszy, oraz Clifford Chance, która będzie reprezentować banki i ubezpieczycieli — mówi Agenor Gawrzyał, szef rady nadzorczej PBG i Rafako.

W maju powinna zostać zatwierdzona ostateczna lista wierzytelności. Potem ruszy proces zatwierdzania propozycji układowych.

— Opublikowaliśmy wyniki finansowe, które odnoszą się do wszystkich negatywnych zdarzeń gospodarczych i zobowiązań pozabilansowych. Pokazaliśmy wszystko, co złego może się wydarzyć. Dla powodzenia spółki oraz układu potrzebujemy dostępu do linii gwarancyjnych na nowe kontrakty.

Rozmowy trwają — mówi Paweł Mortas, prezes obydwu spółek. Treść propozycji układowych powinna być uzgodniona z wierzycielami do końca kwietnia. Jednym z trudniejszych zadań będzie zapewnienie Jerzemu Wiśniewskiemu, głównemu akcjonariuszowi PBG, czołowej roli w spółce. Wierzyciele są temu niechętni.

— Znamy zakres redukcji zobowiązań, w jakim się poruszamy. Oszacowaliśmy, ile spółka może przeznaczyć na spłatę, jaka skala konwersji może zostać zaakceptowana. Czekamy na propozycje nowego finansowania kontraktów. Po świętach zaplanowane są rozmowy, które mają zapewnić Jerzemu Wiśniewskiemu istotną rolę w realizacji układu i wdrażaniu jego wizji grupy — mówi Agenor Gawrzyał.

Zarząd kończy sprzątanie w grupie i — mimo braku porozumienia z wierzycielami — szykuje się do przyszłości. Już wycofał się z budowlanki. Rafako natomiast przygotowuje się do podpisania kontraktu energetycznego w Jaworznie i pracuje w Opolu.

— Przygotowujemy część sprzedażową i schemat funkcjonowania grupy przez następnych 5-7 lat. Na Rafako oprzemy część energetyczną, a na PBG — ropy i gazu. Nauczyliśmy się chłodzić entuzjazm przed spektakularnymi inwestycjami — mówi Paweł Mortas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu