Pęcznieją szybko

Kamil Kosiński
opublikowano: 2008-04-17 00:00

Z wykształcenia prawnik. Jutro wprowadza na giełdę producenta montażowych pianek poliuretanowych.

Strategia jasno określona. Grupa Selena chce uzyskać pozycję największego światowego producenta montażowych pianek poliuretanowych i jednego z dziesięciu największych globalnych dostawców uszczelniaczy. Realizacji celów posłużą pieniądze z emisji publicznej. Za nie dokona akwizycji i rozbuduje moce produkcyjne spółek z grupy.

— Jeśli chodzi o piany montażowe, jesteśmy czwartym graczem na świecie. Skala działalności lidera tego rynku jest o 50 proc. większa od naszej, a jeszcze pięć lat temu był on od nas sześć razy większy. W uszczelniaczach jesteśmy na 15. pozycji. W cztery lata chcemy dojść do 10. miejsca. I raczej nie dalej, bo każdy dostawca z pierwszej dziesiątki jest od nas znacznie większy — mówi Krzysztof Domarecki, założyciel i główny akcjonariusz Seleny FM.

Założyciel grupy nie ma kompleksów. Przekonał się, że nawet w odległych krajach świata technologie znad Wisły są cenione. Właśnie za technologię produkcji pian objął połowę udziałów w brazylijskiej fabryce, która z czasem przeszła na jego własność w 95 proc.

— Uważanie Polski za kraj słabo rozwinięty technologicznie jest stereotypem, który Polacy dali sobie wmówić w latach 90. Na świecie Polskę postrzegają jako normalny kraj europejski, dysponujący typowym dla Europy potencjałem intelektualnym. Zagranicznych partnerów nie interesuje moja narodowość, lecz to, co potrafię wnieść do wspólnego biznesu — podkreśla Krzysztof Domarecki.

Prawnik z zawodu

Wie, co mówi. Poza Polską spółki handlowe i produkcyjne kontrolowane przez Selenę FM działają w 12 krajach na czterech kontynentach. Do tego dochodzą spółki joint venture, w których grupa Selena nie ma większości udziałów — w Finlandii, Chinach i w Korei Południowej.

Krzysztof Domarecki biznesem zajął się na początku lat 90. Po ośmiu latach asystentury na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego.

— Wtedy z uczelni odchodziło wielu ludzi. Z prozaicznych przyczyn. Po ośmiu latach pracy mieszkałem na 11 mkw. w hotelu asystenckim i miałem książeczkę mieszkaniową, z której wynikało, że własne lokum zdobędę za 24 lata — wspomina.

Jako jeden z siedmiu wspólników trafił do IBG-Biura Handlu Zagranicznego.

— Siedmiu udziałowców to siedem różnych koncepcji. Na dłuższą metę nie dało się tego ciągnąć i każdy poszedł w swoją stronę — zaznacza Krzysztof Domarecki.

Zajął się handlem materiałami budowlanymi, czyli w zasadzie tym, co robił w IBG. Specjalizował się tam w sprzedaży sprzętu komputerowego do Rosji. Rosjanie nie mieli twardej waluty, więc w zamian przysyłali artykuły budowlane — marmur, grzejniki i piankę poliuretanową, w której po kilku latach wyspecjalizowała się Selena. A, że prawnik i pianka?

— Wykształcenie prawnicze stanowi doskonałą podstawę dla menedżera z każdej branży. Przyda się zarówno przy produkcji szklanek, jak i klejów — twierdzi Krzysztof Domarecki.

Prawo to niejedyny kierunek, który studiował. Już jako asystent próbował sił na filozofii. Studiów nie ukończył, ale pasja pozostała.

— Staram się nie wypaść z obiegu. Obecnie czytam „Słowa i rzeczy” Michela Foucault. Nieco wcześniej rozczytywałem się w filozofii lingwistycznej, zajmującej się analizą języka i jego struktury w celu zbadania, czy sądy wydawane na podstawie tego języka są poprawne — opowiada Krzysztof Domarecki.

Znajomość języków też stanowi ważny element działalności grupy Selena. Jej pracownicy znają 16 języków obcych, w tym dwa dialekty chińskie — mandaryński i syczuański. W językach najbardziej egzotycznych krajów, w których prowadzi interesy, szef Seleny FM zna tylko zwroty grzecznościowe. No, może nie tylko.

— Dzięki temu, że wiele podróżuję w interesach, umiem zamówić posiłek w restauracji w każdym miejscu na świecie. Głód sprawia, że człowiek potrafi się porozumieć w każdym języku — śmieje się Krzysztof Domarecki.

Uważa, że oba kierunki ułatwiają mu działalność w biznesie. O ile wiedza prawnicza pozwala łatwiej poruszać się w strukturze przepisów, o tyle filozoficzna powoduje, że łatwiej rozumie się systemy społeczne i mechanizmy nimi rządzące. W tak międzynarodowym przedsięwzięciu, jakim jest grupa Selena, naprawdę pomaga. W krajach Azji, których kultura opiera się na buddyzmie i konfucjanizmie, panuje zupełnie inny system wartości niż w Ameryce Południowej, stanowiącej mieszankę kultur indiańskiej i chrześcijańskiej.

Czytać zawsze warto

Wiedza o podstawach systemu wartości danego kraju nie zawsze wystarcza, aby nie palnąć jakiejś gafy w egzotycznym miejscu.

— Na pewno wielokrotnie zdarzyły mi się różne faux pas, ale ci, wobec których popełniłem gafy, nie dawali mi tego odczuć, bo wiedzieli, że nie jestem z ich kręgu kulturowego — zapewnia Krzysztof Domarecki.

Jakaś obyczajowa rada dla polskich biznesmenów chcących prowadzić interesy w modnej ostatnio Azji?

— W Korei wręcza się wizytówki, trzymając je dwoma rękoma jednocześnie, lekko kłaniając się temu, komu się je daje. Wizytówki od kogoś odbiera się podobnie — podpowiada założyciel Seleny FM.

Tego akurat nie dowiedział się z filozoficznego dzieła, ale ze współczesnej książki o prowadzeniu interesów w Azji. Zanim gdzieś pojedzie, stara się jak najwięcej dowiedzieć o zasadach prowadzenia biznesu w kraju, do którego się wybiera.

— Jest na ten temat bogata literatura w języku angielskim. Jednym z sekretów naszego sukcesu jest to, że po tę literaturę często sięgamy. W książkach zawarta jest naprawdę duża wiedza. Wielu polskich biznesmenów książek nie docenia, a to źle — uważa Krzysztof Domarecki.

Czy gracze giełdowi będą doceniać akcje Seleny FM? Przekonamy się jutro. n

Tytanowy krok milowy

Jednym z przełomowych momentów w działalności grupy Selena było opracowanie receptury i wdrożenie do produkcji w 2000 r. piany Tytan 65. Nazwa wskazuje, czym różniła się od wyrobów konkurencyjnych. Z litrowego pojemnika Selena uzyskiwała 65 litrów rozprężonej pianki uszczelniającej, a konkurencja — 40-45 litrów. Do dziś trochę się to zmieniło. Ponieważ o jakości piany decyduje nie tylko to, ile można jej wycisnąć z jednego pojemnika, lecz także takie parametry, jak jej struktura czy izolacyjność termiczna i akustyczna, cały czas nie wszyscy konkurenci Seleny opanowali technologię produkcji pianki poliuretanowej o wydajności 65 litrów z litrowego pojemnika.

Wizytówka Wrocławia

Krzysztof Domarecki osiem lat pracował na Uniwersytecie Wrocławskim. Jego barokowy gmach, zwrócony w stronę Odry 171-metrową fasadą, jest wyjątkowym akcentem wrocławskiego Starego Miasta. Kamień węgielny pod budowę położono w 1728 r., a pierwsze wnętrza oddano do użytku cztery lata później. Do 1739 r. budynek uzyskał ostateczny kształt.

Selena w liczbach

496

mln zł Tyle wyniosły przychody grupy Selena w 2007 r.

34

mln zł Taki był zysk netto grupy w 2007 r.

165

mln zł Tyle zgodzili się zapłacić nowi akcjonariusze za akcje Seleny FM, dające im 18,7 proc. głosów na WZA i 22 proc. udziału w kapitale spółki matki grupy.

Umocnić się w Chinach

Grupa Selena ma w Chinach dwie spółki — kontrolowaną w całości handlową i zakład produkcyjny w formie joint venture. Planuje utworzenie tam kolejnego przedsiębiorstwa, którego będzie jedynym właścicielem, i wybudowanie przez ten podmiot nowego zakładu produkcji pian, uszczelniaczy i klejów. Od początku 2007 r. Selena poszukuje odpowiedniej działki pod inwestycję, którą zamierza rozpocząć pod koniec pierwszego półrocza 2008. Produkcja ma być uruchomiona w drugiej połowie 2009 r. Selena zakłada, że w pierwszym roku obroty nowej spółki w Chinach wyniosą około 10 mln zł, w 2010 r. — około 20 mln zł, a w 2011 r. — 40 mln zł. Nakłady związane z chińskim projektem mają wynieść około 25 mln zł.

Kamil Kosiński