Pekaes ma własny rekord straty netto
Skonsolidowany bilans Pekaesu, największej w kraju grupy transportowo-spedycyjnej, wykazał za 2000 r. 9,25 mln zł straty netto. Zdaniem mniejszościowych akcjonariuszy, wynik byłby jeszcze gorszy, gdyby nie wyprzedaż majątku i transakcje kapitałowe między spółkami grupy. Z zarzutami nie zgadza się zarząd spółki.
W kilka dni po WZA Pekaesu zarząd ogłosił bilans skonsolidowany grupy.
— Zgodnie z naszymi przypuszczeniami, strata grupy Pekaes w 2000 r. była największa w historii — wyniosła 9,25 mln zł — mówi jeden z mniejszościowych akcjonariuszy, były członek zarządu Pekaesu.
— Większość z dziewięciu spó-łek grupy osiąga niewielkie straty, które jednak nie odzwierciedlają tego, co się tak naprawdę w nich dzieje. W efekcie bilans całej grupy nie ma pokrycia w rzeczywistości — twierdzi kolejny z mniejszościowych akcjonariuszy spółki.
Dowodem ma być sytuacja w jednej z dwóch wiodących spółek w grupie — Pekaes Transport, która zajmuje się transportem międzynarodowym.
— Spółka wykazała za 2000 r. stratę na sprzedaży przekraczającą 16,8 mln zł. Tymczasem strata netto wyniosła zaledwie 1,5 mln zł. Było to możliwe dzięki dwóm prostym zabiegom — sprzedaży taboru samochodowego wraz z koncesjami na przewozy międzynarodowe i sprzedaży akcji drugiej wiodącej spółki z grupy — Pekaes Multi-Spedytor — twierdzi mniejszościowy akcjonariusz.
Zdaniem Alberta Borowskiego, prezesa Pekaesu, te działania są wynikiem przemyślanej strategii. Zdaniem zarządu, konieczne jest ograniczanie działalności transportowej Pekaesu — stąd sprzedaż taboru i uproszczenie powiązań kapitałowych w ramach grupy.
— W marcu 2001 r. w prezes Borowski zapewniał, że w tym roku grupa osiągnie dodatni wynik, a tymczasem po I kwartale wykazała stratę prawie 5 mln zł — wyjaśnia jeden z jej byłych menedżerów.