Pekpol porządkuje własne struktury
SPODZIEWANE ZYSKI: Mirosław Szulc, prezes zarządu warszawskiego Pekpolu, jest przekonany, że spółka w tym roku zacznie przynosić zyski. fot. Borys Skrzyński
Warszawski Pekpol, jak większość przedsiębiorstw z rynku spożywczego, przechodzi gruntowną restrukturyzację. Analitycy oceniają, że jej efekty będą widoczne jeszcze w tym roku.
ZARZĄD Pekpolu już od początku ubiegłego roku zabrał się za ostrą restrukturyzację w spółce. Przystąpiono do reorganizacji profilu działalności przedsiębiorstwa i przebudowania struktur organizacyjnych. Wszystko po to, aby poprawić kondycję finansową spółki oraz odzyskać pozycję lidera na rynku artykułów zaopatrzeniowych dla przemysłu mięsnego.
W PIERWSZYM etapie restrukturyzacji wyodrębniono ze struktur Pekpolu handel detaliczny, czyli sieć sklepów rozmieszczonych na terenie całego kraju. Następnie sprzedano nieruchomość w Zakopanem oraz zrezygnowano ze świadczenia usług transportowych. Oznaczało to wyprzedaż majątku związanego z prowadzeniem tej działalności. Kolejnym posunięciem zarządu było przekształcenie zakładu mięsnego w Garwolinie w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, zależną w 100 proc. od Pekpolu. Niedługo potem garwoliński zakład został sprzedany za prawie 3,2 mln zł. Uzyskane wpływy posłużyły do częściowego obniżenia długu.
W KOŃCU ubiegłego roku kierownictwo Pekpolu zdecydowało się na utworzenie spółki NTC Investment. Powierzono jej zarządzanie aktywami spółek zależnych Pekpolu. Kolejnym ruchem w ramach prowadzonych zmian było przekształcenie dotychczasowych oddziałów w Świdnicy i Gdyni w samodzielne spółki. Rozpoczęły one działalność odpowiednio pod nazwą Pekpol-Wytwórnia Wędlin i Konserw oraz Pekpol-Firma Eksportowo-Importowa. Pierwsza spółka jest producentem wyrobów mięsnych, a druga dysponuje dużą chłodnią w Gdyni. Jednak władze warszawskiego przedsiębiorstwa nie wykluczają rychłej sprzedaży tych zakładów.
W OSTATNICH tygodniach zeszłego roku spółka zwiększa zaangażowanie w Pekpolu Central Soya Bieganów do 76,6 proc. kapitału zakładowego. Jak przekonaliśmy się po kilku dniach, to posunięcie okazało się nie bez znaczenia. Pekpol za pośrednictwem NTC Investment odsprzedaje wszystkie swoje udziały w Pekpolu Central Soya Bieganów, za łączną sumę 32,7 mln zł. Zarząd oszacował, że zysk z tej inwestycji wyniósł 28 mln zł, gdyż udziały w Central Soya miał zaksięgowane na 4 mln zł.
KOLEJNE 4 mln zł spółka zarobiła na sprzedaży udziałów w Tymbarku. Za 23 296 akcji Tymbarku krakowski Penetrator zdecydował się zapłacić ponad 13 mln zł.
POZYSKANE ŚRODKI ze sprzedaży udziałów zarówno w Central Soya Bieganów, jak też w Tymbarku mają zostać wykorzystane na cele inwestycyjne. Już pod koniec 1999 roku kierownictwo spółki wyrażało chęć bardziej zdecydowanego lokowania pieniędzy w papierach wartościowych. Nie przewiduje się natomiast wypłaty dywidendy z zysku uzyskanego ze sprzedaży zakładów.
OPRÓCZ całego procesu związanego z restrukturyzacją działalności opracowano „strategię aktywnej dystrybucji” w handlu hurtowym. Z tym programem wiążą się również zwolnienia pracownicze.
DOCELOWO spółka chce się skoncentrować niemal wyłącznie na rozwoju handlu hurtowego artykułami do przetwórstwa mięsnego. W tym celu myśli o otwieraniu nowych hurtowni, zmianie wyglądu istniejących oraz wprowadzeniu specjalizacji na określone grupy towarowe. Obecnie spółka kontroluje około 10 proc tego rynku.
ZMIANY, systematycznie wprowadzane w Pekpolu, nie mają jeszcze dużego przełożenia na wyniki finansowe. Spółka w pierwszych trzech kwartałach 1999 roku uzyskała przychody na poziomie 126,2 mln zł, czyli ponad 20 proc. mniej niż rok wcześniej w tym okresie. Nie najlepiej było także z generowaniem zysków. Po dziewięciu miesiącach zanotowała stratę na wszystkich poziomach działalności. Strata netto oraz brutto wyniosła 4,5 mln zł. Jednak spory wpływ na te wyniki miały koszty restrukturyzacji, które za trzy kwartały osiągnęły poziom blisko 2,7 mln zł. Mimo trudności, jakie występują na rynku spożywczym, zarząd szacuje, że 1999 rok zakończy z niewielką stratą lub wyjdzie na zero.