WARSZAWA (Reuters) - W lipcu deficyt obrotów bieżących wyniósł 296 milionów dolarów wobec 956 milionów dolarów w czerwcu. W okresie styczeń- lipiec deficyt sięgnął poziomu 4,679 miliarda dolarów, podał w piątek Narodowy Bank Polski (NBP).
Analitycy ankietowani przez Reutera spodziewali się, że lipcowy deficyt obrotów bieżących wyniesie 640 milionów dolarów.
Poniżej przedstawiamy na ten temat opinie analityków i ekspertów:
DARIUSZ ROSATI, CZŁONEK RADY POLITYKI PIENIĘŻNEJ:
Są to bardzo dobre dane. Deficyt na rachunku obrotów bieżących poniżej 300 milionów dolarów to rekord. Dynamika eksport pozostaje na dobrym poziomie, ponieważ saldo niesklasyfikowanych obrotów przyczyniło się do zmniejszenia deficytu. Eksport wydaje się być obecnie jedynym czynnikiem wpływającym na wzrost gospodarczy, kiedy to spada popyt wewnętrzny.
MATEUSZ SZCZUREK, ANALITYK ING BARINGS:
Dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących są lepsze niż niż przewidywał rynek. W porównaniu do naszej prognozy, wzrost importu był wolniejszy, a saldo niesklasyfikowanych obrotów też wygląda znacznie lepiej.
Musimy jednak pamiętać, że w miesiącach kiedy na rynku walutowym panowały duże zmiany, tak jak w lipcu, to niektóre płatności w handlu zagranicznym mogły być przesuwane w zależności od oczekiwań co do kursu, więc w najbliższych miesiącach sytuacja może się wyrównać.
Saldo niesklasyfikowanych obrotów poprawiło się również z powodu sezonu letniego i spadku złotego.
Oczekujemy, że w najbliższych miesiącach wzrost eksportu ustabilizuje się, a import lekko wzrośnie. Według naszych szacunków deficyt na rachunku obrotów bieżących spadnie w sierpniu do 4,7 procent PKB z obecnych 4,9.
JULIET SAMPSON, ANALITYK Z BANK OF AMERICA W LONDYNIE:
"Są to bardzo dobre dane, duże lepsze niż się spodziewaliśmy. Pokazują one kontynuacje trendu, który jest nadal pozytywny. Spodziewamy się stabilizacji i poprawy na rachunku obrotów bieżacych w ciągu kilku najbliższych miesięcy.
Dane te pokazują też, iż tempo eksportu spada, ale popyt importowy jest bardzo słaby. Popyt krajowy jest zdecydowanie bardzo słaby i to ogranicza import.
Rada Polityki Pieniężnej (RPP) z całą pewnością obserwuje rachunek obrotów bieżacych i jest ewidentne, że deficyt obrotów jest jednym z wielu czynników, które wpływają na decyzje RPP.
Generalnie dane te wpływają pozytywnie na przyszłe obniżki stóp procentowych. Na koniec roku deficyt obrotów bieżących może osiągnąc poziom 4,5 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB).
WIKE GROENENBERG, ANALITYK W BANKU SCHRODER SALOMON SMITH BARNEY W LONDYNIE
Dane o lipcowym deficycie są znacznie lepsze niż oczekiwano. Pokazują to trzy wskaźniki: znacznie niższy import, lepsze niż oczekiwano saldo usług, co widać po mniejszym deficycie, typowym w tym okresie roku, oraz wyższa nadwyżka w saldzie obrotów niesklasyfikowanych.
Wzrost eksportu pozostanie prawdopodobnie niewielki. Oczekuję wzrostu eksportu na poziomie pięciu procent, co oznacza wyraźne spowolnienie w porównaniu z początkiem roku.
Wzrost importu jest cały czas niewielki. W najbliższej przyszłości możemy spodziewać się zerowego wzrostu importu, lub nawet spadku.
Nasza prognoza na cały rok wynosi 9,0 miliarda dolarów, czyli pięć procent PKB, co wcześniej wydawało się zbyt agresywne, ale teraz może być wykonalne.
Rynek powinnien zareagować pozytywnie, ponieważ inwestorzy skupieni byli na ostatnich danych, które były znacznie większe.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))