WARSZAWA (Reuters) - Zgodnie z oczekiwaniami analityków, Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniżyła wszystkie stopy procentowe o 150 punktów bazowych, poinformował po zakończonym w czwartek posiedzeniu RPP Narodowy Bank Polski (NBP).
Główna stopa rynkowa, czyli minimalna stopa 28-dniowych operacji otwartego rynku została obniżona do 13,0 procent z 14,5 procent, stopa redyskontowa weksli do 15,5 procent z 17,0 procent, a stopa lombardowa do 17,0 procent z 18,5 procent. RPP utrzymała neutralne nastawienie w swej polityce. Decyzje RPP wchodzą w życie od 26 października.
Poniżej przedstawiamy opinie analityków i ekonomistów:
KRZYSZTOF RYBIŃSKI, GŁÓWNY EKONOMISTA BZ WBK
"To jest zgodne z oczekiwaniami rynku. Ta obniżka nie powinna istotnie wpłynąć na kurs walutowy, bo to było w cenach. Ale nie wyeliminuje oczekiwań na kolejne obniżki.
Za miesiac, półtora, zależy od danych, pojawią się kolejne oczekiwania, szczególnie jak inflacja spadnie w październiku poniżej albo blisko czterech procent.
Trudno przewidzieć kiedy Rada może zdecydować się na kolejne obniżki, będzie to zależeć od danych z zagranicy i kraju. Najistotniejszy będzie dla Rady popyt krajowy."
ZSOLT PAPP, ANALITYK ABN AMRO W LONDYNIE
"Z zewnątrz wygląda to na kompromis pomiędzy "jastrzębiami" i gołębiami", (czyli restrykcyjnie i liberalnie nastawionymi członkami Rady).
Sądzę, że do końca roku możemy się spodziewać obniżki o kolejne 100-150 punktów bazowych.
Trudno powiedzieć, czy RPP poddała się politycznej presji. Dowody na to, że stopy trzeba ciąć są tak oczywiste, że Rada nie mogła ich zignorować. Zarówno inflacja jak i dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących i wzroście gospodarczym na to wskazują.
Nawet najbardziej restrykcyjnie nastawieni członkowie RPP mieliby kłopoty z obroną swoich poglądów.
Dla wzrostu gospodarczego ta obniżka nie będzie miała większego znaczenia. W ujęciu realnym stopy nadal wynoszą od ośmiu do dziewięciu procent. RPP stara się przede wszystkim utrzymać stopy realne na stabilnym poziomie."
DIRK WOELFER, ANALITYK W STANDARD & POOR'S MMS WE FRANKFURCIE
"150-punktowa redukcja stóp była tym czego się spodziewał rynek i dlatego nie spodziewam się jakiejś entuzjastycznej reakcji, jednakże RPP pokazuje przynajmniej, że docenia sygnały płynące od rządu, by utrzymać w ryzach finanse.
To jest pierwszy krok i teraz RPP będzie czekać na wprowadzenie w życie obietnic finansowych. W końcu tego roku nadal widzimy miejsce na kolejną redukcję, możliwe, że będzie to co najmniej 150 punktów jeśli rząd wykona swoją pracę."
JULIET SAMPSON, ANALITYK WALUTOWY BANK OF AMERICA W LONDYNIE
"Ta decyzja nie jest wielką niespodzianką. Rynek oczekiwał obniżki o 150 punktów bazowych. Teraz uwaga wszystkich skupi się na czasie i rozmiarach następnej obniżki. Myślę że w tym roku możliwa jest jeszcze jedna, mniejsza obniżka, na przykład o 100 punktów w listopadzie lub grudniu.
Byłoby dużym zaskoczeniem gdyby rada nie obniżyła stóp bo inflacja jest bardzo niska, stopy procentowe w ujęciu realnym bardzo wysokie, a plany budżetowe jak na razie odpowiedzialne.
Jak na razie RPP robi to, czego domaga się od niego rząd. Myślę że Rada przyznała nowej władzy coś w rodzaju nagrody za zupełnie rozsądny projekt budżetu.
Rynek zdyskontował już tę obniżkę i teraz będzie się skupiać na tym, kiedy dojdzie do następnej redukcji, która mogłaby pomóc zarówno lokalnemu rynkowi obligacji jak i walucie".
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))