WARSZAWA (Reuters) - Podczas sobotniego posiedzenie Sejm przyjął projekt budżetu na 2001 rok. Za budżetem głosowało 247 posłów, przeciw 202, a jeden poseł się wstrzymał od głosu. Obecnie ustawa trafi do Senatu.
"Ogłaszam, że Sejm przyjął ustawę budżetową na 2001 rok" - powiedział po zakończeniu głosowania prowadzący obrady marszałek Maciej Płażyński.
Zdaniem mniejszościowego rządu AWS, budżet jest kompromisem między koniecznością zaostrzenia polityki fiskalnej, jak tego chce bank centralny i żądaniami zwiększenia wydatków wysuwanych przez pracowników służby zdrowia, nauczycieli i inne grupy społeczne.
Budżet na 2001 rok zakłada obniżenie w tym roku deficytu ekonomicznego do 1,8 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) z 2,7 procent. Ponadto przewiduje on też, że wzrost PKB wyniesie 4,5 procent wobec 4,1 procent w 2000 roku.
Przyjęcie budżetu oznaczać będzie dla SLD koniec marzeń o wcześniejszych wyborach parlamentarnych, które planowo mają odbyć się we wrześniu.
Gdyby bowiem Sejm nie uchwalił ustawy budżetowej, to najprawdopodobniej prezydent Aleksander Kwaśniewski rozwiązałby parlament. Oznaczałoby to rozpisanie wcześniejszych wyborów. Obecnie największe szanse na zwycięstwo w nich ma SLD.
Zdaniem rządu, wcześniejsze wybory skrócą czas na przygotowanie reform, których przeprowadzenie jest konieczne do przygotowanie Polski do członkowstwa w Unii Europejskiej.
Uchwalenie ustawy budżetowej może być impulsem dla Rady Polityki Pieniężnej (RPP) do redukcji stóp procentowych.
Projekt budżetu zakłada wydatki na poziomie 181,6 miliarda złotych, a przychody w wysokości 161,1 miliarda złotych.
W budżecie zapisano, że inflacja średnioroczna powinna wynieść w 2001 roku siedem procent wobec 10,1 procent w 2000 roku, zaś stopa bezrobocia sięgnie 15,4 procent wobec 15 procent w ubiegłym roku.
((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected])