Czasy się zmieniają, także w branży wydawniczej. Penguin Random House, który jest jednym z największych wydawców książek na świecie chce mieć bardziej zróżnicowany nabór pracowników i wysyła innym sygnał, że nie ma wyraźnego związku pomiędzy posiadaniem dyplomu wyższej uczelni i wydajnością w pracy.

Neil Morrison, dyrektor ds. kadrowych w Penguin Random House podkreśla, że taka strategia jest odpowiedzią na potrzebę. Wydawnictwo chce docierać ze swoimi publikacjami do różnych klientów, więc potrzebuje pracowników z różnych środowisk, którzy mają różne perspektywy i są odzwierciedleniem współczesnego społeczeństwa.
BBC podkreśla, że rekrutacyjna zmiana w Penguin Random House nie jest czymś niespotykanym na rynku, bo podobne koncepcje rozwija nawet szereg spółek z branży finansowej, które luzują swoje wymagania dotyczące wykształcenia akademickiego.
Penguin Random House zajmuje piąte miejsce na liście największych wydawców książek przygotowanej przez „Publishers Weekly”. Wyżej są tylko Pearson, ThomsonReuters, RELX Group i Wolters Kluwer.
