Perła: apetyt na obligacje

Paweł Mazur
opublikowano: 2000-01-17 00:00

Perła: apetyt na obligacje

Browary Lubelskie Perła rozważają emisję obligacji. Firma liczy, że zdobędzie w ten sposób 5-10 mln zł. Decyzja o dokapitalizowaniu spółki zapadnie podczas marcowego NWZA. Dotychczasowe próby podniesienia kapitału były zablokowane z powodu sporów między głównymi akcjonariuszami spółki: podmiotami powiązanymi z Hubertem Gierowskim i browarem Strzelec.

Browary Lubelskie gwałtownie potrzebują pieniędzy. Dotychczasowe próby dokapitalizowania firmy zakończyły sie jednak fiaskiem. W ubiegłym roku do porozumienia w sprawie nowej emisji akcji nie doszli bowiem dwaj główni akcjonariusze firmy, czyli Hubert Gierowski, posiadający 51 proc. akcji, i Małopolski Browar Strzelec, właściciel 48-proc. pakietu. Pod koniec grudnia Strzelec dokonał czasowego przeniesienia swojego pakietu na rzecz Kredyt Banku i BGŻ.

Strzelec już wcześniej deklarował, że jest gotowy odkupić (oferował 36 mln zł) akcje będące w posiadaniu Huberta Gierowskiego i podmiotów z nim związanych. Propozycja nie spotkała się z odzewem. To, co nie udało się Strzelcowi, może udać się bankom.

Szansa na kapitał

Ostatnio pojawiła się szansa na dokapitalizowanie Perły. Prawdopodobnie w marcu zostanie zwołane kolejne NWZA spółki. W porządku obrad ma się znaleźć punkt dotyczący emisji obligacji zwykłych.

— Mam nadzieję, że nasi akcjonariusze zaakceptują tę formę dokapitalizowania. Wartość obligacji będzie oscylować w granicach 5-10 mln zł — twierdzi Czesław Szczepaniak, prezes browaru.

Nie ujawnia jednak, komu zostaną one zaoferowane.

Pieniądze spółka zamierza przeznaczyć na rozbudowę warzelni i zakup tankofermentatorów.

— Chcemy, aby udział browaru w lokalnym rynku wzrósł z 40 do 50 proc. Zamierzamy też wejść dynamiczniej na warszawski rynek i zwiększyć nakłady na marketing — dodaje prezes.

Za wielką wodę

Do końca stycznia Browary Lubelskie Perła chcą wyeksportować do USA 100 tys. butelek Perły Chmielowej. W ostatnich dniach zarząd lubelskiego producenta piwa podpisał umowy eksportowe m.in. z działającą na rynku amerykańskim firmą Stawski.

— Pierwsze sondażowe partie już wysłaliśmy. Docelowo po dwóch latach chcielibyśmy eksportować na tamtejszy rynek do 1 mln butelek w skali miesiąca. Zamierzamy trafić z naszym produktem nie tylko do Polonii amerykańskiej, ale też do innych grup narodowościowych — mówi Czesław Szczepaniak.

W tym roku spółka zamierza sprzedać ponad 500 tys. hl piwa.