Na kolejnych stronach prezentujemy trzy — najciekawsze, naszym zdaniem — realizacje architektoniczne ostatnich lat.
Centrum handlowo-usługowe i jednocześnie niezwykła galeria sztuki. Nowa dzielnica mieszkaniowa, budowana w szczerym polu. Wieżowiec, który zanim powstał, już stał się symbolem miasta.
Te trzy projekty są zarówno ambitne, jak i wyjątkowe, nie tylko na polską skalę.
Dlaczego akurat one? Stary Browar w Poznaniu z uwagi na architekturę i rolę, jaką dziś pełni.
„Pani na Starym Browarze”, czyli Grażyna Kulczyk, urządziła w nim nie tylko galerię tętniącą życiem, ale również niezwykłe miejsce pełne prawdziwej sztuki, w którym odbywają się ambitne spektakle, wystawy, warsztaty i projekcje filmów.
Z kolei miasteczko Wilanów to bez wątpienia najbardziej ambitny projekt deweloperski w Warszawie i Polsce. Na 170 hektarach powstaje nowa dzielnica na kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, a koszt inwestycji szacowany jest na ponad miliard dolarów. To nic, że na razie nowoczesne bloki budowane są praktycznie w szczerym polu, bo — jak zapewniają inwestorzy — za kilka lat powstanie tutaj dzielnica marzeń.
Wieżowiec Orco? Będzie niezwykły nie tylko z uwagi na nazwisko projektującego go słynnego architekta Daniela Libeskinda, ale również na znakomitą lokalizację w samym centrum stolicy. Apartamentowiec w kształcie smukłego żagla, z którego okien będzie można podziwiać Pałac Kultury, to naprawdę wyjątkowe miejsce. Luksus obok pomnika dawnej epoki. Trudno o lepszą lekcję historii.
Stary Browar: Obsypany nagrodami
To miejsce odwiedza przeciętnego dnia 30 tys. osób. To nie jest zwykła galeria handlowa, ale przede wszystkim miejsce pełne sztuki.
Odbywają się tu targi sztuki, koncerty i przeglądy filmowe. A jeszcze dziesięć lat temu znajdowały się tutaj tylko niszczejące budynki XIX-wiecznego browaru Huggera. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych obiekt wpadł jednak w oko Grażynie Kulczyk. Kupiła go w 1998 r., a budowa ruszyła cztery lata później.
W 2003 r. w prasie pojawiły się pierwsze doniesienia w sprawie tzw. Kulczykparku. Chodziło o blisko 1,5 ha ziemi w pobliżu browaru, którą władze miasta z naruszeniem prawa sprzedały Kulczykom jako teren pod rozbudowę pobliskiego parku za nieco ponad 6 mln zł, choć grunt przeznaczony był pod inwestycje i wart dwa razy tyle.
Mimo kontrowersji budowy nie wstrzymano. W listopadzie 2003 r., w urodziny Grażyny Kulczyk, pierwsza część Starego Browaru została otwarta. Dziś obiekt doceniony jest nie tylko w Polsce, lecz także za granicą. W ubiegłym tygodniu po raz kolejny otrzymał prestiżową europejską nagrodę ICSC — Międzynarodowej Rady Centrów Handlowych. To już trzecia nagroda dla galerii przyznana przez tę organizację w kolejnych latach!
Wieżowiec Orco: Konkurent Pałacu Kultury
Jeszcze nie powstał, a już został uznany za ikonę Warszawy. 192-metrowy wieżowiec Orco będzie wyjątkowy nie tylko z uwagi na lokalizację, tuż obok Pałacu Kultury, ale przede wszystkim nazwisko architekta.
Zaprojektował go Daniel Libeskind, autor Muzeum Żydowskiego w Berlinie i Wieży Wolności, która stanie na miejscu World Trade Center w Nowym Jorku.
— Bryłę budynku ukształtowałem tak, żeby z każdej strony wyglądał inaczej. Obłożony szkłem będzie sprawiał wrażenie lekkiego, jakby płynął w powietrzu. Okolica będzie tętnić życiem, bo znajdą się w nim apartamenty, a nie biura. A na parterze będą galerie sztuki, restauracje, kawiarnie. Dzięki temu przestrzeń publiczna się powiększy — opowiadał dwa lata temu Libeskind.
Niestety, ambitna wizja słynnego architekta szybko zderzyła się z rzeczywistością. Zaprotestowały wspólnoty okolicznych budynków walczące z inwestorem o każdy promyk słońca dla siebie. Nie przeszkodziło to jednak inwestorowi w kontynuowaniu projektu. Dziś Orco ma już prawomocne pozwolenie na budowę i może zacząć realizować inwestycję. Brawa za wytrwałość!
Miasteczko wilanów: Kiedy osiedle z folderów?
— Stworzymy tu wyjątkowe, modelowe miasteczko dla Warszawy, Polski i świata. Samowystarczające wielofunkcyjne środowisko miejskie — mówił w 2000 roku francusko- amerykański architekt Guy Castelain Perry, który z ramienia spółki Prokom został głównym architektem nadzorującym cały projekt Miasteczka Wilanów.
Zdaniem architekta, Miasteczko Wilanów miało być przyjazne mieszkańcom i jednocześnie całkowicie samodzielne. Połączenie tradycji i nowoczesności — miasto, w którym mieszkańcy nie będą musieli wsiadać do samochodu, żeby pójść do pracy, do kina lub do sklepu. Szerokie trakty piesze i zieleń będą zachęcać do wypoczynku. Wizja ambitna, a jej realizacja? Na razie na sąsiednim postkomunistycznym osiedlu Stegny żyje się lepiej niż w prestiżowym Miasteczku Wilanów. W nowej dzielnicy domy są wprawdzie ładniejsze, a trawniki wypielęgnowane, ale brakuje dróg, skwerów i wszystkiego, co jest potrzebne w codziennym życiu. Do sklepów, przedszkoli, szkół, knajp i autobusów kawał drogi. Jednak firma Polnord, która będzie realizować centrum nowej dzielnicy, przekonuje, że osiedle z folderów jeszcze powstanie. Kiedy? W niedalekiej przyszłości.