Popyt na związki niklu pozytywnie odbił się na wynikach lubelskiej spółki.
Zakłady Chemiczne Permedia zarobiły w trzecim kwartale na czysto ponad 2 mln zł. To o ponad 48 proc. więcej niż przed rokiem. Sprzedaż poprawiła się o blisko 28 proc., do 13,4 mln zł.
— Może nie jest to rewelacja, ale to dobre wyniki — uważa Tadeusz Bogusław, prezes giełdowej spółki.
Znaczna poprawa wyników to rezultat szybkiego wzrostu eksportu, który w ciągu kwartału wzrósł z 60 do 70 proc.
— Rośnie popyt z Europy Wschodniej, głównie Ukrainy i Rosji, które związki niklu wykorzystują do budowy akumulatorów. Mamy też zamówienia z Korei czy Indii. Korzystamy z kontaktów handlowych czeskiej firmy Bohemie, naszego głównego akcjonariusza — mówi prezes.
Nikiel podrożał w ciągu roku o blisko 30 proc.
— Oczywiście kupujemy ten surowiec po cenach światowych, ale też po cenach światowych sprzedajemy nasze wyroby. Dlatego notujemy lepsze marże od wartości dodanej — twierdzi Tadeusz Bogusław.
Permedia lepiej zarabiają też na innym sztandarowym wyrobie — pigmentach używanych w budownictwie i meblarstwie.
— W budowlance zrobił się sztuczny tłok. Jest popyt, a brakuje dostawców. Może nie sprzedajemy dużo więcej, ale po wyższych cenach — uzupełnia szef Permediów.
Po trzech kwartałach firma ma już ponad 6,5 mln zł zysku netto. To więcej niż w całym 2005 r. (6,2 mln zł). W tej sytuacji prezes mówi już o 25-procentowym wzroście wyniku netto w całym roku i wypracowaniu około 8 mln zł. A jak będzie w 2007 r.?
— Planujemy dalszą poprawę zysków — twierdzi prezes.
Zakłada przy tym, że ceny niklu spadną z 32 tys. USD do około 25 tys. USD za tonę.
— Już są zbyt wyśrubowane — dodaje prezes.
Ubytek ma być zrekompensowany wyższym wolumenem sprzedaży.