1. Kończy się rok. Jakieś podsumowanie?

Rok 2010 był zdecydowanie lepszy z punktu widzenia sprzedaży usług logistycznych niż 2009, jednak nadal utrzymywała się presja na utrzymywanie niskich cen. W efekcie prowadziło to do spadku rentowności. Nietypowe okresy szczytów przewozowych, które wystąpiły w lipcu i sierpniu 2010 r., ujawniły niedostateczną ilość taboru samochodowego. Niska podaż samochodów dawała się odczuć również w kolejnych miesiącach.
2. Czy w przewozach morskich i oceanicznych występowały podobne problemy?
Nie. Tu było o wiele lepiej. Perspektywy wzrostu były bardzo dobre. Wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej spowodował również zwiększone zapotrzebowanie na przewozy międzynarodowe do i z Polski. Nadal jednak poziom zaufania przedsiębiorstw do stabilności poprawy koniunktury gospodarczej był stosunkowo niski.
3. Co czeka branżę TSL w 2011 r.?
Przede wszystkim dalsza stabilizacja. Ale tylko pod warunkiem, że nie wystąpią zakłócenia w gospodarce światowej. Perspektywy dla Polski są korzystne, o czym świadczy również wzrost zainteresowania kapitału zagranicznego lokowaniem przedsiębiorstw w Polsce.