Petrolinvest czuje ropę

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 01-02-2011, 00:00

Szef Petrolinvestu przywiózł świetne wieści z Kazachstanu. 100 mln baryłek ropy jest tuż, tuż.

W ciągu kilku tygodni okaże się, czy Ryszard Krauze jest miliarderem

Szef Petrolinvestu przywiózł świetne wieści z Kazachstanu. 100 mln baryłek ropy jest tuż, tuż.

Petrolinvest, giełdowa spółka z grupy Ryszarda Krauzego, nigdy jeszcze nie był tak blisko dokopania się dużych złóż ropy.

— Właśnie wróciłem z Kazachstanu, miejsca, gdzie wiercimy odwiert Szirak 1. Mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu. Znajdujemy się już na głębokości 5030 m [do docelowej głębokości zostało jeszcze około 100 m — przyp. red]. Udało nam się wykonać odwiert tak jak zakładaliśmy — nie mieliśmy problemów technicznych. Pomiary zgazowania płuczki wypływającej z odwiertu są wyjątkowo dobre, co dobrze rokuje, jeśli chodzi o wydobycie. Pomiary składu chemicznego gazu wskazują także, że prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia ze złożem ropy naftowej. Wielkość zasobów, które możemy wydobyć, szacujemy na około 100 mln baryłek — przyznaje Bertrand Le Guern, prezes Petrolinvestu.

Z informacji spółki wynika, że "w czasie wiercenia obserwowane było bardzo wysokie zgazowanie płuczki wiertniczej oraz ślady ropy naftowej. Przy przewiercaniu skał anhydrytowych całkowite zgazowanie płuczki wynosi od 20 do 30 proc., a w niektórych ich partiach osiąga wartości nawet 80 proc. Gaz ziemny oprócz metanu zawiera dużo ciężkich węglowodorów: od propanu, przez izobutan, do n-butanu". Dla inwestorów giełdowych to szyfr, dla fachowców to bardzo dobre informacje potwierdzające istnienie w bezpośredniej bliskości odwiertu ropy i gazu.

— Oznacza to także bardzo wysokie prawdopodobieństwo odkrycia w niżej leżących osadach podsolnych bardzo dużego złoża ropy naftowej z wysokim wykładnikiem gazowym lub złoża gazu z wysoką zawartością kondensatu — komentuje Michał Myśliwiec, główny geolog Petrolinvestu.

Końcowe odliczanie

Jeśli potwierdzą się wstępne szacunki Petrolinvestu, że ze złoża Szirak będzie można uzyskać nawet 100 mln baryłek ropy, to w prostym przeliczeniu, uwzględniając obecną cenę ropy, wychodzi, że kazachskie złoże może być warte blisko 10 mld USD. Jednak na pierwsze wpływy trzeba jeszcze poczekać. Zanim do tego dojdzie, odwiert musi przejść jeszcze testy.

— Po zakończeniu wiercenia wykonamy pomiary geofizyczne, zapuścimy rury i zacementujemy, a następnie przystąpimy do prób złożowych. Na podstawie wyników szczegółowo określimy wielkość zasobów, a potem oszacujemy koszty inwestycji zagospodarowania złoża. Próbne wydobycie powinno rozpocząć się jeszcze w tym roku — dodaje Bertrand Le Guern.

Szef Petrolinvestu jest przekonany, że w najbliższym czasie będzie mógł przedstawić szczegółowe dane pozwalające określić wartość tej struktury.

Nie mów hop

Eksperci rynkowi przestrzegają: to dopiero wstępna faza przedsięwzięcia, a kluczem do sukcesu są wszelkie testy oceniające zasoby, ich jakość i opłacalność wydobycia.

— To dopiero wstępne wskazania. Teraz trzeba zrobić próbki i testy odwiertu. Po zakończeniu testów, które mogą trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy, dopiero będzie można oszacować właściwą wielkość wydobycia, stan złoża i czy jest ekonomicznie opłacalne. Później zapada decyzja o komercjalizacji złoża — mówi ekspert z branży wydobywczej.

— Zasoby potwierdzone mają dość wysokie. Dlatego nigdy nie wątpiłem, że się w końcu dowiercą do dużych pokładów i zaczną spijać z tego śmietankę — przyznaje Ryszard Kaczmarek, szef BM Reflex.

Kurs się czołga

Jednak notowania Petrolinvestu są na dnie, a kilka ostatnich sesji to ciągłe pasmo ustalania nowych historycznych minimów. Wczoraj akcje naftowej spółki można było już kupić po 5 zł. Wartość rynkowa Petrolinvestu spadła do około 270 mln zł, natomiast wartość księgowa jest blisko dwa razy wyższa.

— Technicznie kurs Petrolinvestu nie wygląda dobrze. Jest w wyraźnym trendzie spadkowym. Jednak, gdyby informacje o potencjalnym wydobyciu potwierdziły się, to możliwy jest pozytywny zwrot. Po takiej informacji już na starcie notowania mogą zyskać nawet 20 proc., a trend spadkowy może zamienić się na wzrostowy — ocenia Krzysztof Borowski, analityk KBC Securities.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy