Luka rzędu 1 mld złotych w budżecie 2005 r. nie stanowi problemu. Jednak "dopychanie" budżetu będzie musiało
nastąpić poprzez podwyżkę podatków - uważa główny ekonomista banku BPH Ryszard Petru.
Ubytek w budżecie powstał po odrzuceniu przez Sejm dwóch ustaw z planu oszczędnościowego Hausnera: projektu ustawy różnicującej składki ZUS dla przedsiębiorców oraz ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Rząd oszacował, że w przyszłorocznym budżecie powstaje luka ok. 1 mld zł.
Petru zwrócił uwagę, że istnieje zagrożenie, iż luka ta jeszcze się powiększy. Sejm nie głosował dotychczas nad ustawą o
ubezpieczeniu społecznym rolników (Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego) (która w założeniach ma dać 1,2 mld oszczędności - PAP). Istnieje możliwość nieprzyjęcia jej przez parlament. Wtedy ta luka sięgnie 3 mld złotych.
Analityk zauważył, że luka w wysokości 3 mld złotych będzie o wiele trudniejsza do sfinansowania, dlatego istnieją obawy, że mogą być problemy z budżetem w przyszłym roku.
Jego zdaniem, załatanie dziury budżetowej będzie najłatwiejsze poprzez podniesienie akcyzy, gdyż te zmiany wprowadza się w drodze rozporządzania i nie potrzebna jest zgoda Sejmu.
awy/ skr/ mw/