W piątek o godz. 14.04 kurs PGE rósł o 3,2 proc. do 21,80 zł.
W czwartek kurs osunął się poniżej 21 zł po tym, jak Tomasz Tomczykiewicz stwierdził, że resort chciałby, aby spółki energetyczne przejęły część kopalń znajdującej się w tarapatach finansowych Kompanii Węglowej. Te doniesienia najpierw zdementował Rafał Baniak, wiceminister skarbu, a później sam zainteresowany stwierdził, że była to nadintepretacja jego wypowiedzi.
Inwestorzy zareagowali nerwowo i wyprzedawali akcje także Tauronu i Enei. Po dementi z MSP kursy odrobiły część strat. Dziś kurs pierwszej z firm rósł o 1 proc., a drugiej symbolicznie spadał.