PGE kusi cenami

Największa polska firma energetyczna agresywnie walczy o klientów i ma ich coraz więcej. Konkurenci narzekają

Najwyższy zysk EBITDA wśród giełdowych spółek, wzrost sprzedaży do klientów końcowych o 15 proc., propozycja dywidendy wyższej od oczekiwań rynkowych. PGE, największa firma energetyczna w Polsce, ma się czym chwalić w raporcie za 2013 r. Nic dziwnego, że kurs rósł w czwartek, mimo że cały rynek zniżkował.

Zobacz więcej

Marek Woszczyk (z prawej) jest prezesem PGE od 23 grudnia 2013 r., wyniki które prezentował na konferencji zostały wpracowane przez firmę pod rządami poprzedniego prezesa – Krzysztofa Kiliana. Zmiana szefa była konsekwencją konfliktu o inwestycję w Elektrowni Opole. [FOT. WM]

Agresywna walka o klienta

Nie tylko inwestorzy czytali raport energetycznego giganta. Z wypiekami rzuciła się na niego również konkurencja. — Bezmyślny dumping wyciska swoje piętno na wynikach PGE. Zwyżki są tam, gdzie PGE jest monopolem — komentował na gorąco, na Twitterze, przedstawiciel jednego z niezależnych sprzedawców prądu.

Podobne opinie słychać i w innych firmach energetycznych. Tak tłumaczą widoczny w wynikach PGE przyrost wolumenu sprzedaży do klienta końcowego o 15 proc., czyli o blisko 5TWh. Nieco oględniej komentuje to Paweł Puchalski, szef działu analiz w DM BZ WBK.

— Bez wątpienia tak silny przyrost klientów można osiągnąć wyłącznie agresywną polityką cenową. Oczywiste jest też, że musi się to odbywać kosztem pozostałych uczestników rynku. Energa i ENEA tracą po ponad dziesięć procent wolumenów w ujęciu rok do roku, podczas gdy spadek w Tauronie sięga 7,5 proc. rok do roku — szacuje Paweł Puchalski (na podstawie danych trzeciego lub czwartego kwartału 2013 r.).

Agresywna polityka cenowa zawsze oznacza spadek cen, przy czym w branży energetycznej spadają one już od 2012 r., co wynika głównie z kryzysu gospodarczego.

— Spadające ceny energii były naszym największym problemem w 2013 r. Przełożyły się na obniżenie wyniku operacyjnego grupy o 1,5 mld zł, co jest dużym obciążeniem — przyznaje Magdalena Bartoś, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych.

Reforma CO 2 sprzyja

2014 r. raczej nie przyniesie poprawy. PGE nie podała wprawdzie prognoz, ale kontrakty sprzedażowe na ten rok zawierała już w zeszłym roku. Niewiadomych praktycznie nie ma. A to, co wiadome, nie napawa wielkim optymizmem.

— W tym roku handel energią odbywa się po niższych cenach niż przed rokiem. Trudniej będzie zatem zrealizować świetny wynik, ale sprzyjać będzie wzrost gospodarczy — deklaruje Marek Woszczyk, prezes PGE. — Spadek cen nadal będzie negatywnie wpływać na nasze wyniki — dodaje Magdalena Bartoś.

Zarząd PGE cieszy się też, paradoksalnie, ze zmian w europejskim systemie handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla. Energetyka, jako branża wysokoemisyjna, silnie krytykowała zmiany prowadzące do podwyższenia cen uprawnień, bo oznaczały wyższe koszty funkcjonowania elektrowni.

— Nasze aktywa są nowsze od aktywów naszych konkurentów, zatem koszty związane z koniecznością kupowania uprawnień są u nas mniej istotne. A to stawia nas w lepszej sytuacji — podkreśla Marek Woszczyk. Najstarsze elektrownie ma dziś w portfelu Tauron, drugi największy wytwórca energii w Polsce. I to ta firma najmocniej protestowała przeciwko reformie systemu handlu uprawnieniami do emisji CO 2.

W maju strategia

PGE zamierza w maju pokazać rynkowi nową strategię, ale już dziś ostrzega inwestorów, że wydatki inwestycyjne będą rosły i pojawi się potrzeba zwiększania zadłużenia. Nic dziwnego. Poza rozpoczętą już inwestycją w nowe bloki węglowe w Opolu, wartą ponad 11 mld zł, oraz w blok gazowy w Gorzowie, PGE prowadzi przetargi w Turowie (blok węglowy), Pomorzanach (blok gazowy) i pracuje nad projektem w Puławach (blok gazowy we współpracy z grupą Azoty).

— Mimo że czeka nas trudny rok, to będziemy osiągać takie przepływy pieniężne, które pozwolą nam finansować inwestycje — deklaruje Magdalena Bartoś.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / PGE kusi cenami