PGE musi zapomnieć o Enerdze

Agnieszka Berger
opublikowano: 22-07-2010, 00:00

Po moim trupie — tak można streścić wypowiedź szefowej UOKiK o przejęciu gdańskiej grupy przez czempiona.

Po moim trupie — tak można streścić wypowiedź szefowej UOKiK o przejęciu gdańskiej grupy przez czempiona.

O tym, że Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), jest przeciwna przejęciu gdańskiej Energi przez Polską Grupę Energetyczną (PGE), "Puls Biznesu" pisał już kilka miesięcy temu. Teraz, gdy niezobowiązujące deklaracje stają się faktami (PGE jest jednym z pięciu inwestorów na krótkiej liście do prywatyzacji Energi), szefowa UOKiK nie zmienia stanowiska. Jest bardzo stanowcza.

— Mówię jednoznacznie, że tak długo, jak ja kieruję urzędem, zgody na tę koncentrację nie będzie. Mamy analizy, które zbijają wszystkie pojawiające się argumenty. Dochodzą do mnie np. sygnały, że w grę wchodziłaby sprzedaż elektrowni w Ostrołęce należącej do Energi. Ale to niczego nie zmienia — powiedziała w Sejmie Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP), które kilka miesięcy temu negatywnie zareagowało na wypowiedź szefowej UOKiK, nadal uważa ją za przedwczesną.

— Przetarg na Energę wciąż nie jest rozstrzygnięty. Nie chcemy o niczym przesądzać, nie mając pełnej wiedzy o ofertach potencjalnych inwestorów. Dlatego wydawanie decyzji przed zapoznaniem się z pełną dokumentacją wydaje nam się niezrozumiałe — mówi Maciej Wewiór, rzecznik MSP.

Wyeliminowanie PGE z przetargu na Energę jest nie na rękę resortowi skarbu, który stara się jak najwięcej zarobić na prywatyzacji. A właśnie PGE, które od dawna nie kryje, że Energa świetnie wpisuje się w jej strategię, a do tego ma pokaźne nadwyżki gotówki, mogłaby złożyć MSP najlepszą propozycję. Jej obecność w przetargu może też motywować pozostałych inwestorów.

— To jasne, że im większa konkurencja, tym większe mamy szanse wybrać najlepszą ofertę i uzyskać wyższą cenę — dodaje Maciej Wewiór.

Z opinią UOKiK polemizuje też Tomasz Zadroga, prezes PGE.

— Nie chcemy konsolidować PGE i Energi, chcemy zostawić nazwę spółki, siedzibę, chcemy, by Energa była centrum kompetencyjnym dla energetyki jądrowej — przekonuje szef narodowego czempiona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu