PGE wchodzi do stolicy z Lumi

Największa firma energetyczna w kraju chce zaoferować warszawiakom prąd pod szyldem Lumi. Będzie tu konkurować z niemieckim Innogy.

O planach związanych z marką Lumi PGE chce opowiedzieć w poniedziałek. Wiadomo na razie, że Lumi ma być szyldem, pod którym największa polska firma energetyczna, kontrolowana przez państwo, chce sprzedawać prąd warszawiakom.

PGE, którą zarządza Henryk Baranowski, stworzyła markę Lumi. Warszawiacy, którzy wybiorą jej ofertę, podpiszą umowę zakupu prądu na trzy lata i dostaną kilka bonusów.
Zobacz więcej

TRZY LATA I BONUSY:

PGE, którą zarządza Henryk Baranowski, stworzyła markę Lumi. Warszawiacy, którzy wybiorą jej ofertę, podpiszą umowę zakupu prądu na trzy lata i dostaną kilka bonusów. Fot. Marek Wiśniewski

Bez podgryzania siostry

Z funkcjonującej już strony internetowej Lumi wynika, że firma kieruje ofertę do osób mieszkających w obrębie stolicy, kupujących prąd najczęściej od niemieckiego Innogy (dawny RWE), który jest w Warszawie właścicielem sieci dystrybucyjnej. Mieszkaniec np. Ząbek, zaopatrywany z sieci PGE, z oferty Lumi nie skorzysta — wyszukiwarka pokaże mu komunikat: „nie jesteś w zasięgu oferty Lumi”.

Ze strony internetowej wynika, że nowi klienci Lumi będą mogli skorzystać m.in. z półrocznej promocji na prąd, a także z bonusów pieniężnych na tankowanie lub inne zakupy. Lumi proponuje im również 36 miesięcy gwarancji stałej ceny, co oznacza dla niej tzw. zlojalizowanie klienta na trzy lata.

Innogy nie udzieliła nam komentarza w tej sprawie. Z jej strony internetowej wynika, że sprzedaje prąd 930 tys. klientów, właścicielem sieci jest jedynie w Warszawie — kupiła prywatyzowany Stoen.

Menedżer jednego z działających w Polsce niezależnych sprzedawców prądu, chcący zachować anonimowość, uważa, że zaatakowanie sprzedażowo Warszawy to ze strony PGE ciekawy ruch.

— Reszta kraju jest w zasadzie podzielona pomiędzy cztery państwowe grupy [PGE, Tauron, Energę i Eneę — red.]. Tylko w Warszawie PGE może zdobywać nowych klientów, nie podgryzając jednocześnie siostrzanych spółek — podkreśla nasz rozmówca.

Zauważa też, że w Warszawie ceny prądu są wyższe w porównaniu z resztą kraju, co czyni ten rynek atrakcyjnym dla nowych sprzedawców. Pozyskanie klienta nie jest jednak łatwe — wystarczy spojrzeć na niewielkie grono Polaków, którzy decydują się na zmianę sprzedawcy.

Inna marka, inne promocje

Dlaczego PGE decyduje się na nowy szyld, zamiast sprzedawać warszawiakom prąd pod dotychczasowym, w którego promocję inwestuje już od lat? — Przypuszczam, że pod szyldem Lumi PGE zaoferuje takie warunki i takie usługi dodatkowe, których obecni klienci PGE nie mają. Sprzedawanie nowej oferty pod nową marką pomoże tym zarządzić — spekuluje nasz rozmówca z firmy sprzedającej prąd. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Energetyka / PGE wchodzi do stolicy z Lumi