PGE wchodzi na teren Tauronu

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2017-04-13 13:11

Największa polska firma energetyczna będzie stawiać stacje do ładowania e-aut w Krakowie. To tradycyjna strefa wpływów państwowej siostry

PGE już w zeszłym roku zasygnalizowała, że w promowanej przez rząd elektromobilności najbardziej interesuje ją segment ładowania samochodów elektrycznych. W listopadzie podpisała pierwszy list intencyjny w tej sprawie, z wojewodą łódzkim. Pilotaż w Łodzi opiera się na planie postawienia sześciu tzw. słupków, na których PGE chce się nauczyć branży.
Ambicje grupy sięgają jednak dalej. Sojusz podobny do łódzkiego zawiązała już z Lublinem i Rzeszowem. Doszła aż do Krakowa.
„Podpisany został list intencyjny pomiędzy PGE a Wojewodą Małopolskim, dotyczący współpracy przy rozwijaniu infrastruktury ładowania oraz przy tworzeniu systemu zachęcającego podmioty publiczne i prywatne do korzystania z pojazdów elektrycznych” – podała PGE w komunikacie.
W Krakowie projekt ma nieco większy rozmach niż w Łodzi. Plan obejmuje postawienie 15 szybkich stacji ładowania.

Krok na południe
Kraków to dla PGE pierwsze wyjście z elektromobilnością poza własne terytorium dystrybucyjne. Wystarczy spojrzeć na mapę – sieć dystrybucji energii elektrycznej podzielona jest w Polsce na cztery wielkie systemy. W uproszczeniu – PGE obsługuje Polskę wschodnią (choć w Warszawie prąd dostarcza niemiecki Innogy), Energa - północną, Enea - zachodnią, a Tauron – południową. Wszystkie cztery firmy mają tego samego właściciela, czyli państwo.
Przy inwestycjach w stacje ładowania aut współpraca z operatorem sieci dystrybucji ma znaczenie. To z nim rozmawia się m.in. o przyłączeniu do sieci. Na swoim terytorium, czyli w Łodzi, Lublinie i Rzeszowie, PGE ma łatwo. Kraków to terytorium Tauronu.
- Kraków jest pierwszym miastem spoza obszaru dystrybucyjnego PGE, co oznacza, że testowane będą tu rozwiązania odmienne od wdrażanych w pozostałych miastach. Pozwoli nam to wypracować model, który będziemy mogli przełożyć na inne lokalizacje w całej Polsce – podkreśla Henryk Baranowski, prezes PGE.

Wszyscy próbują
W elektromobilność angażują się wszystkie państwowe grupy energetyczne. We czwórkę zainwestowały już w spółkę ElectroMobility Poland, której misją jest stworzenie pierwszego polskiego samochodu elektrycznego. Na razie trwa konkurs na karoserię.
- Z nadzieją czekamy na rozstrzygnięcie – podkreśla Henryk Baranowski.
Poza tym każda z grup szuka własnych pomysłów na e-auta. Energa chce rozwijać stacje ładowania w Trójmieście, uruchomiła też pierwszy w Polsce elektryczny car-sharing - rodzaj wypożyczalni aut pracującej na potrzeby konkretnego kompleksu biurowego.
Enea przystąpiła niedawno do klastra zawiązanego przez Solarisa. Będzie pracować nad projektem polskiego autobusu elektrycznego.
Tauron zaangażował się na razie w plan wprowadzenia autobusów elektrycznych w Jaworznie. Z naszych informacji wynika, że w ostatnich miesiącach firma też rozmawiała z Krakowem o stacjach ładowania. List intencyjny podpisała jednak PGE.


GK