PGNiG pokazało Ukraińcom marchewkę

ABT
opublikowano: 2009-04-20 00:00

Przedłużycie koncesję, dofinansujemy naszą spółkę Dewon. I kilkakrotnie zwiększymy jej wydobycie gazu — kusi potentat.

Przedłużycie koncesję, dofinansujemy naszą spółkę Dewon. I kilkakrotnie zwiększymy jej wydobycie gazu — kusi potentat.

Jest szansa, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) nie odtrąbi odwrotu z Ukrainy. Spółka jest tam właścicielem 36,8 proc. akcji firmy Dewon, wydobywającej 80 mln m sześc. gazu rocznie ze złoża Sachalinskoje (obwód charkowski). Jego zasoby szacowane są na 10-15 mld m sześc.

— Otrzymaliśmy informację od Dewonu, że władze mogą o kolejne trzy lata przedłużyć koncesję państwowej firmie NAK Nadra Ukrainy, z którą Dewon współpracuje — mówi Mirosław Szkałuba, wiceprezes PGNiG.

Koncesja wygasa już 24 kwietnia i NAK Nadra rywalizuje o nią z prywatną firmą UkrNaftaBurienje. PGNiG interweniowało w tej sprawie u ukraińskich władz. Jeżeli partner straci licencję, Dewon będzie zagrożony.

— Jest zadłużony w ukraińskich bankach (około 15 mln USD). Ma też dług wobec PGNiG [5 mln zł — red.] — mówi Mirosław Szkałuba.

Polska firma chce go dokapitalizować właśnie kwotą 15 mln USD (50 mln zł). Obecnie kapitał zakładowy Dewonu wynosi 11,1 mln UAH (4,5 mln zł). PGNiG rozważa też konwersję wierzytelności na akcje, ale wstrzymuje się do rozstrzygnięcia w sprawie koncesji.

— Liczymy się nawet z możliwością czasowego wstrzymania produkcji Dewonu — mówi Mirosław Szkałuba.

Pieniądze z PGNiG poszłyby nie tylko na spłatę długów, ale także modernizację otworów wiertniczych i wiercenie nowych.

— To pozwoliłoby nam podwoić wydobycie gazu ze złoża Sachalinskoje, a w kolejnym etapie zwiększyć je nawet do 250-300 mln m sześc. rocznie — mówi Mirosław Szkałuba.

PGNiG chce, by gaz z Ukrainy trafiał gazociągiem do Hrubieszowa.