PGNiG zaoszczędzi 55 mln zł na karze

opublikowano: 20-10-2019, 22:00

W powtórzonym procesie sąd przyznał rację UOKiK, ale zmniejszył nałożoną sankcję o ponad 90 proc.

Wszystko wskazuje na to, że prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) mocno przeszarżował w 2012 r., kiedy nałożył na Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) karę w wysokości 60 mln zł za nadużywanie pozycji dominującej na rynku gazu ziemnego (firma miała wtedy 98-procentowy udział w polskim rynku gazu). Wskazuje na to przebieg kilkuletniej bataliisądowej, w której szala coraz bardziej przechyla się na stronę PGNiG. W wyniku decyzji Sądu Najwyższego (SN) z 2017 r. proces został powtórzony. Wydany kilka dni temu wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) wskazuje, że spółka w pewnym zakresie blokowała rozwój konkurencji na rynku gazu ziemnego, ale kara, jaką nałożył na nią prezes UOKiK — 60 mln zł — była zdecydowanie za wysoka. Sąd obniżył ją do... 5,5 mln zł. Mimo to spółka nie jest usatysfakcjonowana wyrokiem SOKiK — liczyła na całkowite uchylenie decyzji prezesa urzędu antymonopolowego. Biuro prasowe PGNiG informuje, że o ewentualnym zaskarżeniu werdyktu zdecyduje po analizie pisemnego uzasadnienia (na razie jest tylko wyrok ustny). UOKiK natomiast uważa wyrok SOKiK za... sukces.

— Sąd potwierdził prawidłowość dokonanych przez urząd ustaleń odnośnie do nadużywania pozycji dominującej przez PGNiG w zakresie wskazanym w decyzji. Dlatego jest to korzystny dla nas wyrok. Z podjęciem decyzji o ewentualnych dalszych krokach prawnych czekamy na pisemne uzasadnienie — mówi Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK.

Spór zaczął się w 2010 r., gdy urząd antymonopolowy wszczął postępowanie wobec PGNiG po sygnałach, że polski gazowy potentat może utrudniać sprzedawanie gazu innym firmom. Chodziło przede wszystkim o NowyGaz, który zamierzał dostarczać paliwo klientom za pośrednictwem sieci należącej do Mazowieckiej Spółki Gazownictwa — jej właścicielem było PGNiG. NowyGaz skarżył się, że PGNiG odmawiało zawarcia z nim kompleksowej umowy sprzedaży gazu, tłumacząc to problemami formalnymi oraz technicznymi (dotyczącymi m.in. rozliczania gazu). W toku postępowaniaUOKiK doszedł do wniosku, że odmowa gazowego giganta była przejawem nadużywania pozycji dominującej.

„Brak zawarcia kontraktu uniemożliwił spółce NowyGaz wejście na rynek sprzedaży detalicznej gazu, a tym samym podjęcie konkurencji z PGNiG na tym szczeblu obrotu gazem. Skutki tej niedozwolonej praktyki były odczuwalne przez konsumentów, którzy powinni mieć swobodny wybór sprzedawcy gazu, a tymczasem mogli kupić paliwo jedynie w PGNiG. Obecność na rynku innych dostawców gazu mogła skutkować obniżką cen oraz lepszą jakością usług” — stwierdziła Małgorzata Krasnodębska- Tomkiel, ówczesna prezes UOKiK.

Nałożyła na spółkę bardzo surową karę finansową wysokości 60 mln zł. PGNiG odwołało się do sądu. Najpierw w 2014 r. SOKiK, pierwszy raz rozpoznając sprawę, utrzymał karę w całości. W 2015 r. sąd apelacyjny obniżył ją do 5,5 mln zł. Sprawa trafiła do SN, który w 2017 r. nakazał powtórzenie procesu, a sądowi — zbadanie, czy NowyGaz koniecznie musiał zawrzeć umowę z PGNiG, zamiast kupić gaz od innych dostawców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy