PGZ szykuje się do szczytu NATO

opublikowano: 22-06-2016, 22:00

Zbrojeniowa grupa deklaruje, że wykona każdy projekt związany z bezpieczeństwem państwa, niezależnie od rentowności.

W Polskiej Grupie Zbrojeniowej (PGZ) przygotowania do szczytu NATO idą pełną parą. Obrady członków Paktu Północnoatlantyckiego zaplanowano w Warszawie na 8-9 lipca. Czy wówczas PGZ podpisze z Amerykanami porozumienia dotyczące strategicznej współpracy?

— Nie można tego wykluczyć. Amerykanie są naszymi sojusznikami, strategicznymi partnerami, możliwe więc, że podczas szczytu NATO albo tuż przed lub po nim dojdzie do podpisania listów intencyjnych — mówi Arkadiusz Siwko, prezes PGZ. Nie ujawnia jednak, czy dojdzie wreszcie do uruchomienia programu Wisła, dotyczącego budowy systemu obrony powietrznej i przeciwlotniczej średniego zasięgu, wycenianego na około 16 mld zł. Podkreśla, że Amerykanie są także właścicielami m.in. technologii bezzałogowych i kosmicznych, a PGZ chce z nimi współpracować także w tych obszarach.

Sefako i Stomil zostają

Grupa planuje jednak nie tylko pozyskiwanie technologii od zagranicznych partnerów.

Arkadiusz Siwko zapowiada także akwizycje. Nie poprzestanie jedynie na zakupie Autosanu i prowadzonych właśnie negocjacjach o przejęciu Exatela. Jeszcze w tym roku szykowane są krajowe akwizycje, które umocnią grupę zarówno na rynku wojskowym, jak i cywilnym.

— Wstrzymaliśmy także procesy sprzedaży spółek z grupy takich jak Stomil Poznań czy Sefako — mówi Arkadiusz Siwko. Dzięki nim grupa chce rozwijać działalność na rynku dostaw opon zarówno do pojazdów wojskowych, jak i cywilnych oraz w energetyce i ciepłownictwie. Firmy z rynku cywilnego są ważne dla PGZ, bo będą motorem napędzającym jej rozwój, kiedy już zakończy się wielomiliardowy program modernizacji armii. PGZ potrzebuje przecież funduszy na planowane inwestycje i zakupy firm. Samo nabycie Exatela może pochłonąć setki milionów złotych. Arkadiusz Siwko zapewnia, że inwestycje będą finansowane m.in. za pośrednictwem MS TFI, zarządzającego funduszem Mars. Nie obejdzie się także bez wsparcia państwa, na przykład na projekty kosmiczne,związane z budową własnego satelity. Podczas niedawnej publikacji modyfikacji strategii opracowanej przez poprzedników Szczepan Ruman, dyrektor biura analiz i strategii w PGZ, zapowiadał, że realizując ją, grupa nie będzie skupiać się wyłącznie na osiąganiu zysków.

— Nie oznacza to jednak, że nie przywiązujemy wagi do rentowności. Marże są istotne, ale jeśli chcemy być konkurencyjni, musimy czasem obniżać ceny, choć z pewnością produkować poniżej kosztów nie będziemy. Realizując inwestycje, możemy natomiast kierować się nie tylko zyskownością projektu, ale także zabezpieczeniem strategicznych interesów skarbu państwa. Jeśli okaże się, że inwestycja je zabezpiecza, wykonamy ją, niezależnie od prognozowanej rentowności — mówi Arkadiusz Siwko.

Wspólne zakupy

Dbanie o interes skarbu państwa nie przekreśla jednak oszczędności wprowadzanych w grupie. PGZ planuje m.in. realizację wspólnychzakupów przez spółki należące do holdingu czy też wzajemną kooperację i kupowanie urządzeń, podzespołów, elementów maszyn i sprzętu od innych spółek grupy, a nie na zewnątrz. Arkadiusz Siwko podaje przykład Stomilu Poznań, który dla wielu zakładów z grupy może być dostawcą opon. Skonsolidowane w grupie zostanie też m.in. zarządzanie finansami i marketingiem. A wszystko to — zgodnie z deklaracjami prezesa — wydarzy się do końca tego roku. © Ⓟ

ŁOWCY GŁÓW: PGZ, którą kieruje Arkadiusz Siwko, planuje odmłodzenie kadry i zatrudnienie menedżerów, którzy będą wdrażać nowoczesne technologie i włączać do grupy nabywane spółki. [FOT. ARC]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu