PGZ wchodzi na orbitę

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2016-05-30 22:00

Grupa zbrojeniowa szuka finansowej że jeszcze w tej kadencji parlamentarnej

Pozyskanie nowoczesnych technologii od międzynarodowych koncernów oraz lokowanie przez nie produkcji i serwisowanie sprzętu w polskich zakładach — to cele Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) na najbliższe lata. Dziś PGZ przedstawi strategię i pokaże listy intencyjne dotyczące współpracy z globalnymi graczami.

Arkadiusz Siwko
Arkadiusz Siwko
ARC

— Dotychczas wojsko nastawiało się na zakup uzbrojenia za granicą. Obecnie zakładamy, że zamówienia sprzętu od zagranicznych kontrahentów będą realizowane, ale z zastrzeżeniem, że produkcją kluczowych elementów zajmą się polskie zakłady, które uzyskają także dostęp do nowoczesnych technologii — mówi Arkadiusz Siwko, prezes PGZ.

Rodzime firmy będą inwestować w linie produkcyjne, kadrę menedżerską i specjalistów, by sprostać wymogom produkcji zaawansowanego sprzętu.

Radomski inkubator

PGZ nie zamierza jednak skupiać się wyłącznie na pozyskaniu zagranicznej myśli technologicznej, chce także inwestować w krajowy high-tech. Dziś w Radomiu otwiera Centrum Szkoleń i Rozwoju Kompetencji. — Docelowo planujemy, że przekształci się ono w swego rodzaju inkubator, w którym będą rozwijane innowacyjne projekty i urządzenia — mówi Arkadiusz Siwko. Jednym z takich innowacyjnych przedsięwzięć, nad którym w tym roku zacznie pracować PGZ, będzie budowa satelity.

— Jeszcze w tej kadencji parlamentu zbudujemy własnego satelitę, który będzie wykorzystywany zarówno na potrzeby polskich sił zbrojnych, jak i na rynku cywilnym — zapewnia prezes PGZ. Urządzenie może być wykorzystywane do obserwacji i oceny zagrożeń — nie tylko militarnych i terrorystycznych, ale także powodziowych — oraz do zarządzania infrastrukturą, gruntami rolnymi, leśnymi itp. Ta inwestycja pozwoli sprawnie funkcjonować zbrojeniowej grupie i zapewni wpływy, kiedy w Polsce zakończy się program modernizacji sił zbrojnych.

— Chcąc zapewnić sobie zdywersyfikowane funkcjonowanie w przyszłości, nabyliśmy Autosan — mówi Arkadiusz Siwko. Zadaniem sanockiej spółki będzie dostarczanie pojazdów transportowych dla wojska, a także dla miast, które mogą stabilności w… kosmosie. Zapowiada, wyprodukuje satelitę liczyć na zastrzyk kapitału z Brukseli na rozwój transportu publicznego. PGZ planuje doinwestować Autosan, by mógł unowocześnić produkcję i startować w miejskich przetargach.

Arabia na celowniku

Grupa zapowiada także ekspansję międzynarodową. Arkadiusz Siwko podkreśla, że zagraniczni kontrahenci interesują się urządzeniami oferowanymi przez polski przemysł obronny.

— Planujemy eksportować naboje, moździerze i system Rak, przeciwlotnicze zestawy rakietowe Grom oraz transportery opancerzone Rosomak — wylicza szef grupy. Zapowiada duży kontrakt na dostawy uzbrojenia do państw arabskich. Nie ujawnia jednak, który z wymienionych sprzętów zostanie przez nie kupiony. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Zadanie dla polityków

SŁAWOMIR KUŁAKOWSKI

prezes Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju

O przekazaniu przez koncerny zbrojeniowe nowoczesnych technologii zazwyczaj decydują rządy, a nie dysponujące nimi przedsiębiorstwa. Dlatego też rolą MON i dyplomacji jest przekonanie władz innych krajów do zgody na transfer innowacyjnych rozwiązań. Nie zawsze jednak samo przekazanie technologii i uruchomienie w Polsce produkcji będzie opłacalne. Jeśli będziemy mogli dysponować i realizować dzięki niej produkcję wyłącznie na potrzeby polskich sił zbrojnych, to może okazać się, że przedsiębiorstwa zainwestują ogromne fundusze w zagraniczne know-how, a rynek zbytu będzie niewielki. Jeśli więc mówimy o transferze technologii, to równocześnie warto zagwarantować sobie możliwość dostarczania wyprodukowanego dzięki niej sprzętu na rynki trzecie. Istotnym celem jest także planowane wejście PGZ w technologie kosmiczne, bo gwarantuje to rozwój i stabilną przyszłość. Oznacza jednak konieczność poniesienia kosztownych inwestycji i wzmocnienia kadrowego.