PHARE 2002 już w styczniu

Monika Niewinowska
opublikowano: 2003-12-02 00:00

Pomoc unijna nabiera tempa — kolejne środki z programów PHARE już wkrótce. Ruszą również fundusze strukturalne.

„Puls Biznesu”: Czy skorzystałby Pan z dotacji, gdyby był Pan właścicielem małej lub średniej firmy?

Mirosław Marek, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości: Oczywiście, że tak.

Doskonała odpowiedź. Chciałoby się, żeby prawdziwi przedsiębiorcy byli równie przekonani do pomocy unijnej...

— Bardzo wiele się zmieniło, jeżeli chodzi o postrzeganie tej pomocy. Jeszcze niedawno przedsiębiorcy nie bardzo w nią wierzyli. System usług wsparcia był mało rozwinięty, trudno dostępny i obejmował bardzo wąskie dziedziny działalności. Jednak PARP udzielił już dziesiątki tysięcy dotacji. Przedsiębiorcy po prostu głosują nogami, składając tysiące wniosków. Świadczy to o tym, że oferowana przez nas pomoc jest postrzegana jako osiągalna i potrzebna.

Przedsiębiorcy kiedyś nie wierzyli, za to teraz narzekają, że pomoc niby jest, ale same z nią kłopoty. Bardzo często zdarzają się opóźnienia zarówno w rozpatrywaniu wniosków o dotację, jak i w samej wypłacie...

— Wzrost środków jest znacznie szybszy niż rozwój samej PARP, która koordynuje ich przepływ. W ostatnią środę mieliśmy posiedzenie rady nadzorczej poświęcone opracowywaniu planów działania na przyszły rok. Jest to niezbędne choćby z tego względu, że w tym roku PARP miała do rozdysponowania pięć razy więcej pieniędzy niż w roku poprzednim. W przyszłym roku za naszym pośrednictwem do przedsiębiorców trafi 10 razy więcej pieniędzy niż w tym. Ale agencja nie zwiększy oczywiście swoich rozmiarów w takich samych proporcjach!

Czyli jest, co prawda, więcej pieniędzy, ale trzeba się po nie ustawić w dłuższej kolejce.

— Mam oczywiście świadomość, że nasze niedostatki kadrowe nie są żadnym wytłumaczeniem dla zdenerwowanych opóźnieniami przedsiębiorców. Zapewniam jednak, że podejmujemy działania mające na celu usprawnienie tego systemu.

Już teraz sytuacja jest dużo lepsza. Wiele funkcji przenieśliśmy do Regionalnych Instytucji Finansujących. Oznacza to, że przy procesie udzielania dotacji pracuje większa rzesza ludzi. W tym kierunku będziemy zmierzali. Również PARP się powiększy. Zatrudniamy 160 osób, w przyszłym roku ta liczba wzrośnie do 260.

Przedsiębiorcy żalą się również na niesprawiedliwe traktowanie. Agencja nie ponosi żadnych konsekwencji za spóźnienia z rozpatrywaniem wniosków czy z wypłatami dotacji, a gdy przedsiębiorca nie postawi przysłowiowej kropki, od razu przepadają mu pieniądze. Uważa Pan, że to w porządku?

— Powiem szczerze, że ja tę sytuację odczuwam jako wyrzut sumienia. Staramy się, tam gdzie to możliwe, traktować przedsiębiorców po partnersku. Jednak nie wszystko zależy tylko od nas. Na przykład w tym roku weszły w życie nowe regulacje dotyczące programu PHARE, które nie pozwalają na dokonywanie zmian w raz złożonych wnioskach.

W 2004 r. PARP będzie miała pełne ręce roboty — rusza PHARE 2002 i programy funduszy strukturalnych. Kiedy przedsiębiorcy mogą się spodziewać pierwszych terminów składana wniosków?

— To bardzo dobre pytanie. Do tych dwóch linii budżetowych dodam jeszcze PHARE 2003. Prowadzimy rozmowy z Komisją Europejską, aby programy z PHARE 2002 i 2003 uruchomić niemal jednocześnie. Zyskaliśmy na czasie, przypomnę tylko, że PHARE 2000 był dostępny dla przedsiębiorców dopiero w 2002 r. Pewne komplikacje mogą wystąpić w związku z naszą akcesją. Programy PHARE były w wielu przypadkach bardziej hojne niż dopuszczały normy UE. Chodzi przede wszystkim o usługi doradcze, które mogły być dofinansowane w 60 proc. Wewnętrzne regulacje Unii dopuszczają 50 proc. To oznacza, że w przededniu akcesji będziemy musieli nieco przemodelować PHARE 2002 i 2003, ale uruchomimy je jeszcze na korzystniejszych zasadach na początku roku. Jeżeli do maja zostaną jakieś pieniądze, będziemy zmieniać zasady na zgodne z obowiązującymi w UE.

Czyli po wejściu do Unii realna pomoc dla przedsiębiorców się zmniejszy?

— W zakresie usług doradczych — tak. Zupełnie inna sytuacja jest jednak w przypadku dotacji inwestycyjnych. Teraz stopień dofinansowania jest mniej korzystny niż ten obowiązujący w Unii.

A czy może Pan podać jakieś konkretne daty?

— Przewiduję, że pierwsze terminy składania wniosków w PHARE 2002 powinny być ustalone na koniec stycznia przyszłego roku.

Czyli wytyczne do programów pojawią się na stronie internetowej PARP już w połowie grudnia?

— Zgadza się. Natomiast w przypadku PHARE 2003 zakładamy roboczo, że pierwsze terminy będą ustalone na początek kwietnia. W PHARE 2003 ponownie będziemy mieli takie programy jak „Innowacje i technologie dla rozwoju przedsiębiorstw”, którego nie będzie w PHARE 2002. Oczywiście będą w nim również nadal dotacje inwestycyjne itd.

A fundusze strukturalne? Zdaniem Komisji Europejskiej, nie ma przeszkód, abyśmy uruchomili je już w styczniu 2004 r.

— Nie jest to takie proste. Dużo pracy musi jeszcze wykonać nasz parlament. Potrzebne jest kilka fundamentalnych aktów prawnych. Po pierwsze ustawa o narodowym planie rozwoju, po drugie, nowe prawo dotyczące zamówień publicznych. Po trzecie, jeżeli chodzi o tę część funduszy strukturalnych, którą będzie dysponowała PARP, niezbędna jest nowelizacja ustawy o Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Muszą się też pojawić odpowiednie akty wykonawcze, pozwalające na uruchomienie wszystkich procesów. Same programy operacyjne są już prawie gotowe, negocjacje z Komisją Europejską się kończą, natomiast pozostają one na razie dokumentami, które nie mają żadnego osadzenia prawnego. Rodzi się z tego dosyć zawiła sytuacja.

Czyli nie można dzisiaj wskazać realnego terminu rozpoczęcia realizacji programów finansowanych z funduszy strukturalnych?

— Zakładamy, że PARP zacznie przyjmować pierwsze wnioski mniej więcej w połowie przyszłego roku. Natomiast stwierdzenie, że teoretycznie moglibyśmy ruszyć od 1 stycznia, należy rozumieć jako: można uznawać jako koszty kwalifikowane te wydatki, które były ponoszone od pierwszego stycznia.

Mechanizm obiegu pieniędzy ze środków strukturalnych jest przecież taki, że beneficjent końcowy, po podpisaniu umowy o dotację, realizuje projekt za własne pieniądze, potem dostaje środki z budżetu polskiego i dopiero wtedy Polska składa wniosek o zwrot wypłaconych pieniędzy do UE. Zakładając, że realizacja projektu zajmuje co najmniej kilka miesięcy, proces ten przebiegałby płynnie, bez żadnych przesunięć w wypłacie.

— Pracujemy wyłącznie na założeniach roboczych. Istotne elementy dotyczące całego systemu wdrażania funduszy strukturalnych są jeszcze dyskutowane w rządzie.

A czy mimo tej całej niepewności planowane są już jakieś akcje edukacyjne dla przedsiębiorców, dotyczące programów z funduszy strukturalnych?

— Z punktu widzenia beneficjentów procedury nie będą znacząco różne. Inny jest system przepływu środków, inne są uregulowania prawne, ale przy przygotowaniach do wdrażania bardzo staramy się nie robić jakiejś rewolucji na linii agencja-przedsiębiorca. Do tej pory mieliśmy podział komponentów PHARE na poszczególne linie budżetowe: osobno doradztwo na technologie, osobno na zarządzanie jakością itd. Teraz to wszystko będzie wrzucone do jednego worka.

Sposób ubiegania się przedsiębiorcy o środki będzie bardzo podobny do tego z programów PHARE. Zasadnicze odstępstwo polega jedynie na finansowaniu w fazie realizacji projektów. W funduszach strukturalnych będzie tylko jedna płatność — końcowa. Przedsiębiorca nie będzie mógł uzyskać zaliczki.

Czy wnioski nie będą się niczym różniły od tych, z którymi przedsiębiorcy mieli już do czynienia?

— Czy różnice będą znaczące, to się jeszcze okaże. Jak mówiłem, brakuje ciągle regulacji prawnych do wdrażania funduszy strukturalnych. Wnioski mają być określone w rozporządzeniu, które dopiero będzie wydane na podstawie ustawy o narodowym planie rozwoju.

Już od paru miesięcy szkolimy w zakresie funduszy strukturalnych konsultantów w punktach konsultacyjno-doradczych. Praktycznie każdy przedsiębiorca będzie miał dostęp do wykwalifikowanych konsultantów. Przygotowujemy też produkt o charakterze „e-lerning” do wypełniania wniosków w zakresie funduszy strukturalnych. Obejmie nie tylko te działania, które realizować będzie PARP, ale i wszystkie inne w zakresie funduszy strukturalnych skierowane do małych i średnich przedsiębiorców.