Phelps: Amerykanie czują się oszukani

TS
opublikowano: 2008-09-10 11:32

Amerykanie padli ofiarą dogmatu, że każda rodzina powinna mieć własny dom, a więc wcześniej łatwy dostęp do tanich kredytów hipotecznych. Wmawiano im, że ceny nieruchomości będą rosły w nieskończoność. Teraz bardzo boleśnie przekonali się, że to nieprawda. Czują się oszukani, powiedział Edmund Phelps, profesor ekonomii Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, laureat Nagrody Nobla w 2006 r., który jest gościem Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Profesor odniósł się do interwencji rządu w sprawie Fannie Mae i Freddie Mac.

„Amerykańska administracja nie ma już prostych narzędzi do kolejnych ingerencji w celu poprawy sytuacji na rynku. Mamy bardzo niskie podatki, bardzo niskie stopy procentowe, a w związku z tym tanie kredyty - powiedział Phelps. - Obniżając inflacje można stymulować wzrost gospodarczy, ale nie w krajach, które przeżywają problemy strukturalne, a tak jest teraz w USA. Można natomiast działać długoterminowo. Ważne, aby rząd stworzył zachęty dla firm do inwestowania w innowacyjność, aby były w stanie się rozwijać - dodał.

Według ekonomisty, kluczem do wyjścia z kryzysu jest samouzdrowienie banków.

- Dlatego przypuszczam, że 2009 r. nie będzie jeszcze rokiem powrotu do stabilnego wzrostu PKB. Amerykańska gospodarka będzie w stanie chodzić, ale nie biegać. Do biegu będzie gotowa, kiedy zdrowe będą banki i wierzę, że tak się wkrótce stanie - powiedział.

 Phelps nie spodziewa się wzrostu stopy bezrobocia w USA do 8 proc.

- Sądzę, że w najbliższym czasie powinna oscylować wokół 6 proc.Z całą pewnością nie spadnie szybko do 4,3 proc. (poziom uznawany za naturalny dla amerykańskiej gospodarki” - powiedział.