Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego Bumar, zajmujące w ubiegłorocznym rankingu Gazele Biznesu drugie miejsce w Polsce, nie przestaje się rozwijać. W tym roku firma nie znalazła się co prawda w czołówce rankingu, nie oznacza to jednak pogorszenia jej sytuacji. Wręcz przeciwnie, tegoroczne wydarzenia pozwoliły jej awansować do grupy największych polskich przedsiębiorstw.
Ten rok był dla PHZ Bumar rokiem przełomowym. Ze średniej wielkości przedsiębiorstwa stało się firmą matką dla dziewięciu firm sektora zbrojeniowego. Zarząd spółki ma również w planach objęcie, jeszcze w tym roku, około 60 proc. udziałów w Fabryce Ciągników Ursus, będącej spółką wydzieloną na początku 2001 r. ze struktur Zakładów Przemysłu Ciągnikowego Ursus.
Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego Bumar „specjalizuje się” w odnoszeniu sukcesów w najtrudniejszych sektorach gospodarki. Maszyny i urządzenia dla budownictwa, kopalnictwa rud i hutnictwa oraz przemysłu wydobycia ropy i gazu, wyroby dla kolejnictwa, elementy wyposażenia portowego oraz części zamienne do sprzętu wojskowego i elementy do produkcji zbrojeniowej to tylko niektóre punkty dotychczasowej oferty handlowej PHZ Bumar.
— Rozpoczęcie działalności w przemyśle zbrojeniowym jest dla nas dużym wyzwaniem. Jako firma integrująca tę gałąź gospodarki mamy do odegrania istotną rolę ekonomiczno-twórczą. Naszym celem jest osiągnięcie efektu synergii, pozwalającego między innymi na zwiększenie konkurencyjności poprzez obniżenie kosztów produkcji. Chcemy wyeliminować powszechne w tej branży zjawisko polsko-polskiej konkurencji — mówi Roman Baczyński, prezes Przedsiębiorstwa Handlu Zagranicznego Bumar.
Zapewnia on, że do tej pory, mimo trudnych warunków ogólnych, udaje się realizować wszystkie postanowienia zawarte w strategii firmy. Dotyczy to nie tylko nowych obszarów działalności, ale również tradycyjnego już handlu maszynami budowlanymi.
— Załamanie rynku inwestycji budowlanych nie jest zjawiskiem lokalnym. Jest to przypadłość męcząca obecnie praktycznie całą Europę. Również dla naszej firmy tendencje te nie pozostały obojętne. Nie udaje nam się już odnotowywać w tym sektorze gospodarki znaczących wzrostów obrotów, utrzymujemy się jednak na tym samym, przyzwoitym poziomie. Udaje nam się to dzięki koncentracji na wypełnianiu specjalistycznych nisz — twierdzi Roman Baczyński.
W tej chwili największe sukcesy firma odnosi w przemyśle zbrojeniowym.
— Właśnie udało nam się podpisać kilka ciekawych kontraktów, między innymi na dostawy wozów zabezpieczenia technicznego WZT-3 i systemy kierowania ogniem Drawa dla Ministerstwa Obrony Narodowej Indii. Na ukończeniu są negocjacje kontraktu na dostawę czołgów PT-91 do Malezji, a także wiele innych kontraktów na dostawy amunicji oraz elementów amunicji do różnych krajów. Liczymy, że pozwolą one nam na rozwój i restrukturyzację przemysłu zbrojeniowego, bardzo istotne w obecnej sytuacji gospodarczej utrzymanie miejsc pracy w tym sektorze, a także postęp technologiczny i rozwój zarówno samych produktów, jak i wytwarzających je zakładów — mówi Roman Baczyński.
Prezes spółki zapewnia jednocześnie, że nie zamierza wycofać się z tradycyjnej już dla PHZ Bumar produkcji maszyn budowlanych.
— Technologia produkcji maszyn gąsienicowych pozwala na zaspokajanie zarówno wojskowych, jak i cywilnych potrzeb — podsumowuje Roman Baczyński.